Arsenal nadal ma los w swoich rękach. Ważna wygrana

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

25 kwietnia 2026, 21:13 • 2 min czytania 3

Reklama
Arsenal nadal ma los w swoich rękach. Ważna wygrana

Kibice Kanonierów po ostatniej porażce ich ulubieńców z Manchesterem City mieli raczej kiepskie humory. W pewnym momencie wydawało się, że Arsenal jest już na autostradzie do mistrzostwa, a tu nagle złapał ekipę z Londynu wielki rywal i zrobiło się niezbyt przyjemnie. Na otarcie łez i poprawę samopoczucia podopieczni Mikela Artety załatwili sobie i fanom wygraną z Newcastle United.

Reklama

Skromną, ale oczywiście wycenioną na dodatkowe trzy oczka w ligowej tabeli. Jedynego gola w tym spotkaniu zdobył już na samym jego początku Eberechi Eze.

Arsenal wygrywa i utrzymuje się w grze. Teraz pora na Ligę Mistrzów

Na przypadku Kanonierów bardzo łatwo wytłumaczyć, jak niewiele w futbolu dzieli wielki sukces od wielkiej porażki – takiej podlanej dodatkowo litrami niedosytu. Arsenal jest nadal w grze o mistrzostwo Anglii, niedawno wszedł do najlepszej czwórki drużyn trwającej edycji Ligi Mistrzów. Jakby nie patrzeć, Arteta i jego piłkarze są na światowym szczycie albo przynajmniej w jego okolicach.

Reklama

Apetyty są jednak na Emirates tak wielkie, że trudno spodziewać się zadowolenia z wicemistrzostwa i udziału w półfinale Champions League. Nieco wymęczona, ale i uparcie wypracowana wygrana może dać Arsenalowi kopa na finiszu sezonu, z tego pozytywnego impulsu warto skorzystać już przy najbliższej okazji.

Czyli w starciu z Atletico Madryt, które w środę podejmie na własnym stadionie gości z Londynu. Jak zdążyła się już przekonać choćby Barcelona, starcia z paką Diego Simeone potrafią być bardzo nieprzyjemne…

Arsenal – Newcastle 1:0 (1:0)

  • 1:0 – Eze 9′

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama