Kibic Millwall w stroju Ku Klux Klanu. Afera na Wyspach!

Marcin Ziółkowski

24 kwietnia 2026, 20:06 • 3 min czytania 3

Reklama
Kibic Millwall w stroju Ku Klux Klanu. Afera na Wyspach!

Broszura przeciwko rasizmowi w piłce nożnej, która została wyprodukowana przez Miasto Westminster, miała zostać skierowana do młodzieży wieku szkolnego. Doszło jednak w związku z tym do bardzo poważnego faux-pas. Klub Millwall, który walczy o awans do Premier League po wielu latach nieobecności, został tam powiązany z rasistowską organizacją Ku Klux Klan. Zespół ze wschodniego Londynu poważnie rozważa podjęcie kroków prawnych.

Reklama

Środowisko kibiców Millwall oburzone z uwagi na kontrowersyjną broszurę

Kibice Millwall mają w Anglii złą prasę i nie mają zbyt dobrej opinii w środowisku piłkarskim. Mają nawet przyśpiewkę „No one likes us, we don’t care”. Są jednak oburzeni tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach. Wszystko zaczęło się od broszury opracowanej przez Radę Miasta Westminster, która rozprowadzana jest w szkołach, celem podniesienia świadomości uczniów w temacie rasizmu w piłce nożnej. Nawiązywała ona do historii Paula Canoville’a. Anglik był pierwszym czarnoskórym zawodnikiem, który grał w Chelsea – było to na początku lat 80. XX wieku.

Canoville opowiadał o doświadczeniach, jakie miały miejsce w jego życiu w tamtych czasach. Rasizm był wtedy dość powszechny, wielokrotnie obrażano go. I właśnie w tym momencie rozpoczyna się wątek Millwall. Canoville wspomniał, że podczas meczu z rezerwami wspomnianego zespołu wielokrotne leciały w jego stronę obelgi.

Reklama

Podczas meczu rezerw w Millwall zostałem poddany wielu rasistowskim obelgom, ale po fakcie mogłem tylko pokazać rasistom swój medal, z okazji zwycięstwa w Second Division w 1984 roku – powiedział Canoville.

Obok cytatu, na broszurze pojawiła się osoba, która odziana jest w strój Ku Klux Klanu. To organizacja bardzo mocno kojarzona z rasizmem, która została założona w Stanach Zjednoczonych w XIX wieku. Osoba na fotografii ma też na sobie herb klubu ze wschodniego Londynu, co oburzyło wielu kibiców na Wyspach Brytyjskich.

Reklama

Rada Miasta Westminster wycofała z obiegu ulotkę i przeprosiła Millwall, przyznając, że wykorzystanie herbu było niezbyt delikatnym sposobem zilustrowania rasizmu w piłce nożnej. Stowarzyszenie kibiców klubu z Championship wydało oświadczenie, twierdząc, że broszura stworzyła fałszywy i szkodliwy wizerunek klubu. Fani Millwall dodali też, że klub rozważa możliwości prawne.

Po 44 rozegranych meczach na poziomie Championship zespół prowadzony przez Alexa Neila wciąż jest w walce o awans z drugiego miejsca do Premier League. Kibice na The Den czekają na występy w elicie od 1990 roku. Najbliższym spotkaniem będzie wyjazd do zdegradowanego już na trzeci poziom Leicester City. W ostatnim meczu sezonu – rywalem będzie Oxford United (prawdopodobnie w chwili rozgrywania spotkania, także zdegradowany).

CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE ANGIELSKIEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama