Atmosfera w widzewskich gabinetach zdaje się naprawdę gorąca, po sieci krążą wręcz plotki o nagłych i drastycznych zmianach na samych szczytach władzy w łódzkim klubie. W kontekście możliwych roszad pojawia się nawet nazwisko jednego z byłych prezesów Widzewa, a osiągane przez zespół wyniki sportowe tylko potęgują przeczucie, sugerujące rychłe trzęsienie ziemi. Czy są powody, by spodziewać się kolejnych wielkich przemian przy alei Piłsudskiego?
Porażka z Radomiakiem nieco wstrząsnęła środowiskiem w klubie i wokół niego. Widzew znajduje się na kursie do I ligi i teraz już naprawdę pilnie potrzebuje punktów. W tle występów piłkarzy Aleksandara Vukovicia padają jednak pytania o przyszłość osób odpowiedzialnych za najważniejsze decyzje.
Jak się dowiedzieliśmy, do końca sezonu zmian w strukturach być już nie powinno, choć co najmniej jeden temat jest otwarty.
Widzew otwarty na zmiany. Nowy prezes na nowy sezon?
Krążą pogłoski o potencjalnym powrocie do Łodzi Mateusza Dróżdża, który był już w przeszłości prezesem Widzewa – pod jego wodzą, w latach 2021-2023 klub awansował do Ekstraklasy. Zgodnie z naszymi ustaleniami temat trudno nazwać zaawansowanym, a już na pewno nie jest on na ostatniej prostej. Obie strony są otwarte na możliwą współpracę, ta jednak na pewno nie rozpocznie się jeszcze w trakcie trwającego sezonu.
A po jego zakończeniu? Tu już należy być bardziej ostrożnym w przewidywaniach i ferowaniu ostatecznych wyroków. Mateusz Dróżdż po niedawnym odejściu z Cracovii nie powinien bowiem narzekać na brak zainteresowania innych pracodawców – z jego usług są gotowe skorzystać dwa inne kluby, które mają chrapkę na zatrudnienie eksprezesa Pasów.
Dróżdż od lat działa w piłkarskich strukturach. Przed pracą w Widzewie i Cracovii pełnił ważne role w dwóch innych klubach – w Górniku Polkowice był przewodniczącym rady nadzorczej, a w Zagłębiu Lubin najpierw trzy lata spędził jako członek rady nadzorczej, a później rok jako prezes spółki.
CZYTAJ WIĘCEJ O WIDZEWIE ŁÓDŹ NA WESZŁO:
- Widzew miał stać w kontrze do dziadostwa, a nawet nie gra o wygraną
- Ktoś jeszcze nie wierzy? Widzew głównym faworytem do spadku
- Andi Zeqiri zawodzi. Nie ma ani perły, ani korony
Fot. Newspix