Toni Kroos po raz ostatni w karierze zagrał w ćwierćfinale EURO 2024 przed kibicami w Niemczech. Na niwie klubowej był to jeszcze bardziej prestiżowy moment, bowiem finał Ligi Mistrzów na Wembley. Choć od tego czasu minęły już blisko dwa lata to nadal brakuje w „królewskiej” części Madrytu osoby, która miała taki wpływ na zespół zarówno na boisku, jak i poza nim. Coraz więcej wskazuje na to, że Toni Kroos będzie ponownie częścią ekipy Królewskich, choć w nowej dla siebie roli.
Od wielu miesięcy mówi się, że w Realu Madryt brakuje genu przywództwa. Choć docenia się wpływ Daniego Carvajala to jednocześnie wydaje się, że letnie pożegnanie Luki Modricia było dużym błędem. Nie tylko pod kątem charakteru drużyny, ale i kształtu zespołu na boisku.
Środek pola odkąd nie ma Chorwata i Kroosa, nie przypomina czegoś, co jest uporządkowane.
Kroos brakującym elementem układanki?
Odejścia Niemca i bałkańskiej legendy futbolu spowodowały sporą wyrwę, bowiem brakuje kogoś, kto będzie dbał o dyrygowanie tempem gry. Daleko do tego czy Eduardo Camavindze, czy Aurelienowi Tchouameniemu. Pierwszy z wymienionych Francuzów może już też pakować walizki, bowiem nie tylko osłabił zespół w rewanżowym ćwierćfinale z Monachium, co zwyczajnie zatrzymał się w piłkarskim rozwoju po przybyciu do stolicy Hiszpanii.
„Kroos va a ser un enlace entre presidente y jugadores” pic.twitter.com/C04U5i1I10
— Radioestadio Noche (@RadioestadioN) April 16, 2026
Od kilku dni w mediach można przeczytać, że Toni Kroos może być ponownie członkiem zespołu Realu Madryt. Miałby on pełnić rolę w strukturach sportowych drużyny Królewskich. Alberto Pereiro z Onda Cero sugeruje, że Niemiec miałby dokładniej pełnić rolę łącznika między zespołem a prezydentem Florentino Perezem.
Panuje przekonanie, że obecność byłej klubowej legendy dzień w dzień w ośrodku treningowym mogłaby znacząco wpłynąć na jakość pracy i rozwój klubu. Byłaby to wspaniała wiadomość nie tylko dla zawodników, ale też dla kibiców. Niemiec cieszy się ogromną estymą wśród sympatyków Królewskich.
Zapowiada się drugi sezon Realu z rzędu bez trofeum
Odkąd do zespołu z Madrytu przybył Kylian Mbappe, Real nie wygrał ani jednego trofeum. W Lidze Mistrzów Francuz nie osiągnął w Hiszpanii ani razu nawet fazy półfinału. Na gola na tym etapie rozgrywek czeka od 2017 roku i meczu z Juventusem. Małą nagrodą pocieszenia może być fakt, że Mbappe powoli zmierza po swoją drugą koronę króla strzelców ligi hiszpańskiej, choć walczy z nim jeszcze Vedat Muriqi z RCD Mallorki.
W La Liga Real traci do FC Barcelony dziewięć punktów na siedem kolejek przed końcem sezonu.
CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE HISZPAŃSKIEJ NA WESZŁO:
- Prezydent klubu czwartej ligi ganiał piłkarzy – muzułmanów z szynką w ręce
- Lewandowski potrzebuje „trochę czasu” pod kątem przyszłości
- Cofnijmy się w czasie. Atletico Madryt AD 1997
Fot. Newspix