Aleksandar Vuković przekazał świetne wieści przed meczem z Radomiakiem! Zawodnik sprowadzony za rekordowe w skali ligi pieniądze wraca do kadry meczowej i wybierze się z drużyną na mecz do Radomia. Osman Bukari po załatwieniu wszystkich formalności w Afryce jest gotowy do gry.
W Radomiu się pojawi, ale czy wejdzie na boisko, to już nie jest takie oczywiste. Ghańczyk wciąż czeka na pierwsze minuty od momentu objęcia zespołu przez Aleksandara Vukovicia. Faktem jest jednak to, że w ostatnich dwóch meczach wystąpić nie mógł, bowiem nie miał pozwolenia na pobyt w Polsce i załatwiał niezbędne formalności wizowe. Od początku tego tygodnia już trenuje z drużyną. Dobre wiadomości na konferencji prasowej przekazał serbski szkoleniowiec Widzewa.
– Cieszę się, że oprócz Czyża i Chenga wszyscy są zdrowi. Od poniedziałku trenuje też z nami Osman i znajdzie się w kadrze na jutrzejszy mecz – oznajmił Vuković, cytowany przez oficjalne media klubowe.
Papiery Bukariego. Dlaczego piłkarz Widzewa musiał wyjechać?
Osman Bukari wraca do kadry meczowej. Doczeka się szansy od Vukovicia?
Przygoda Bukariego w Łodzi, to na ten moment jedno wielkie rozczarowanie. Piłkarz sprowadzony za pięć milionów euro za kadencji Igora Jovićevicia zagrał w każdym możliwym spotkaniu ligowym i nawet na moment nie opuścił boiska. 450 rozegranych minut nie przełożyło się jednak nawet na jeden konkret w ofensywie.
Jedną z pierwszych decyzji Aleksandara Vukovicia po objęciu Widzewa było to, aby nie zabierać Ghańczyka do kadry meczowej na spotkanie z Lechem. Znaleziono dla niego inną rolę, bowiem przy okazji starcia z mistrzem Polski… pod stadionem wręczał kwiatki z okazji Dnia Kobiet. W kolejnych dwóch meczach znalazło się dla niego miejsce na ławce rezerwowych, ale na placu gry nie pojawił się nawet na moment. W następnych dwóch nie mógł wystąpić z powodu szeroko opisywanych kwestii, związanych z załatwianiem wizy.
– Skupiamy się wyłącznie na sobie. Do końca pozostało sześć kolejek, więc dla nas każdy mecz jest najważniejszy. Reszta to są detale, o które trzeba zadbać, żeby w sobotę wypaść jak najlepiej. Liczby w defensywie nas bronią, w ataku może trochę mniej, ale najważniejsze powinny być punkty, a w tej kwestii ostatnio wypadamy całkiem nieźle. Teraz liczy się jednak tylko mecz z Radomiakiem – dodał Aleksandar Vuković na konferencji prasowej przed najbliższym meczem.
Dla Widzewa starcie w Radomiu będzie szansą na wydostanie się ze strefy spadkowej i jednocześnie zepchnięcie do niej piłkarzy Bruno Baltazara. Łodzianie zajmują 17. lokatę z 33 punktami na koncie. Radomiak ma oczko więcej i jest piętnasty.
Czytaj więcej na Weszło:
- Piłkarz Widzewa przejdzie operację. Ostatnio wrócił do treningów
- Prezes klubu Ekstraklasy jest pewny. „Jagiellonia będzie mistrzem”
- Piłkarz Zagłębia chce otwartego meczu z Legią. „Nie obawiamy się ich”
Fot. Newspix