Jest komunikat Legii. Piłkarz w tym sezonie już nie zagra

Mikołaj Duda

11 kwietnia 2026, 21:10 • 2 min czytania 6

Reklama
Jest komunikat Legii. Piłkarz w tym sezonie już nie zagra

Mecz z Pogonią Szczecin okazał się ostatnim w tym sezonie dla jednego z podstawowych piłkarzy Legii. Zawodnik nabawił się kontuzji, po tym jak oddał nieudane uderzenie w spotkaniu w Szczecinie. Przy pomocy sztabu medycznego opuścił boisko i jak się okazało, wróci na nie najszybciej na starcie następnych rozgrywek.

Reklama

Przy okazji przedstawienia składu na domowy mecz z Górnikiem w mediach społecznościowych, Legia przedstawiła powód absencji Wahana Biczachczjana. Potwierdził się scenariusz, o którym na ostatniej konferencji prasowej mówił Marek Papszun. Szkoleniowiec Wojskowych mówił, że uraz Ormianina wygląda poważnie i po dokładniejszych badaniach rzeczywiście taki jest. 26-latek nie zagra już do końca sezonu.

„Wahan Biczachczjan w wyniku urazu mięśnia czworogłowego będzie pauzował do końca bieżącego sezonu. Zawodnik rozpoczął już rehabilitację. Wahan, życzymy zdrowia i wytrwałości” – przekazało oficjalne konto Legii w mediach społecznościowych.

Reklama

Legia straciła podstawowego zawodnika. Papszun postawił na Urbańskiego

Miejsce kontuzjowanego Biczachjana w podstawowej jedenastce Legii zajął Urbański. Jednak nie, nie Kacper, tylko Wojciech. Co zaskakujące, były piłkarz Bologni, mimo urazu bezpośredniego rywala do gry od pierwszej minuty, kolejne spotkanie z rzędu zaczął w gronie zawodników rezerwowych. Poza jedną, wymuszoną zmianą, Marek Papszun zdecydował się na dokładnie taki sam skład jak w ostatnim meczu w Szczecinie. Legia wygrała z Pogonią po dwóch golach Milety Rajovicia.

Bichaczjan był jednym z tych zawodników, którzy najbardziej skorzystali na zmianie trenera. Jesienią zdarzało mu się nie grać wcale lub wchodzić na boisko tylko jako w roli zmiennika. Po przerwie zimowej, gdy zespół z Łazienkowskiej prowadzi już Marek Papszun, to w każdym możliwym spotkaniu znalazł się w pierwszej jedenastce. Przełożyło się to na jedno trafienie – w zremisowanym starciu z GKS-em Katowice. Dla porównania, w pierwszej połowie sezonu były piłkarz Pogoni Szczecin cztery razy pokonał bramkarza rywala oraz dołożył dwie asysty.

Legia do starcia z Górnikiem przystąpiła z dorobkiem 33 punktów i jako 15. zespół w tabeli Ekstraklasy. Tyle samo na koncie ma Arka oraz Widzew, który wcześniej pokonał 1:0 Bruk-Bet Termalikę. Przy zwycięstwie stołeczna ekipa ma szansę, by wskoczyć nawet na 11. lokatę. Z kolei drużyna z Zabrza, jeśli wygra, to zrówna się z liderującym Lechem.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix
Reklama
6 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Flick nie daje się zbić z tropu: „Celem półfinał Ligi Mistrzów”

Marcin Długosz
1
Flick nie daje się zbić z tropu: „Celem półfinał Ligi Mistrzów”
Ekstraklasa

Legia grała według planu. W ostatniej akcji wszystko poszło na marne

Mikołaj Duda
55
Legia grała według planu. W ostatniej akcji wszystko poszło na marne

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Legia grała według planu. W ostatniej akcji wszystko poszło na marne

Mikołaj Duda
55
Legia grała według planu. W ostatniej akcji wszystko poszło na marne