PSG niczym śmierć w słynnym memie zapukało do kolejnych drzwi i po raz kolejny rozprawiło się z drużyną z Premier League. Obrońcy tytułu przed własną publicznością ograli 2:0 Liverpool, a ustępujący mistrzowie Anglii mogą się cieszyć, że przed rewanżem mają do odrobienia tylko dwubramkową stratę. PSG już po raz ósmy z rzędu nie przegrało w fazie pucharowej, co jest wyrównaniem najlepszego wyniku wśród francuskich klubów.
Na Parc des Princes spotkały się zespoły, które oddały najwięcej celnych strzałów w tej edycji Ligi Mistrzów. Obrońcy tytułu 90, mistrzowie Anglii pięć mniej. Piłka po strzałach PSG aż 34 razy wylądowała w bramce, co ex aequo z Bayernem było najlepszym wynikiem w tej edycji LM. Przy 11 bramkach bezpośredni udział miał Chwicza Kwaracchelia i brakowało mu już tylko trzech punktów do wyrównania klubowego rekordu. W poprzedniej edycji Ligi Mistrzów rekordowe dla PSG 14 punktów w kanadyjce zdobył Ousmane Dembele.
Kvaratskhelia has been directly involved in 11 goals in 11 games in the #UCL this season (7 goals, 4 assists), already the joint-second most by a Paris SG player in a single edition (level with Mbappe from 2020-21), and trailing only Dembélé from last season (14 in 15 games). pic.twitter.com/iIS5SArggo
— Shina Oludare 🇳🇬 (@sportingshina) April 8, 2026
Znów szybko wyprowadzili cios
Jeden z punktów ubiegłoroczny laureat Złotej Piłki zdobył w pamiętnym rewanżu na Anfield, po którym PSG zameldowało się w ćwierćfinale. Przegrane po rzutach karnych starcie wydaje się zresztą punktem zwrotnym w kadencji Arne Slota. Przed rewanżem Liverpool wygrał 76% meczów pod wodzą Holendra, ale od czasu tego starcia ledwie 50% spotkań. Dembele na Anfield do siatki trafił w 12. minucie i także teraz Paryżanie w podobnym momencie wyszli na prowadzenie. Desire Doue już w 11. minucie strzelił gola na 1:0 i miał przy tym trochę szczęścia.
Szybko pada pierwsza bramka w Paryżu! ⏰ Désiré Doué z pomocą rywala trafia do siatki! 🎯👏
📺 Oglądaj: https://t.co/xB1gR5SiDw pic.twitter.com/1KGU3uaCRR
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 8, 2026
Piłka po jego strzale odbiła się bowiem od Ryana Gravenbercha, co zmyliło Giorgiego Mamardaszwiliego. Doue zdobył piątą bramkę w tym sezonie Ligi Mistrzów i już wyrównał swój dorobek z poprzedniej edycji. Wówczas do zdobycia pięciu bramek potrzebował 16 występów, teraz zaledwie dziewięciu. W tym momencie PSG stało się najskuteczniejszą drużyną w tej edycji LM. Zaznaczmy, że poprzednie 34 gole strzeliło z 25,21 xG, co było mniejszą nadwyżką tylko od Barcelony. Barca przed ćwierćfinałami była 9,95 na plusie.
Liverpool zaś z pozostałych uczestników był na największym deficycie. Zdobył 24 bramki, a statystyka goli oczekiwanych wynosiła 27,67. The Reds zmarnowali zresztą najwięcej okazji w tej edycji Champions League – aż 41. Licznik w 40. minucie podbił Jeremie Frimpong, który po sprytnym podaniu Floriana Wirtza uderzył tuż obok dalszego słupka. Znacznie większe pudło zaliczył jednak kilka minut wcześniej Doue. Po dograniu Nuno Mendesa stanął oko w oko z Mamardaszwilim i zdecydował się uderzyć między nogi Gruzina, ale ten nie dał się ośmieszyć.
6 – At 20 years and 309 days, Désiré Doué has become the 6th-youngest player to score 10 goals in the Champions League (behind Lamine Yamal, Kylian Mbappé, Erling Haaland, Jude Bellingham and Karim Benzema). Gifted. pic.twitter.com/zWRb9BP3EG
— OptaJean (@OptaJean) April 8, 2026
Chwicza pokonał rodaka
Na początku drugiej połowy Mendes znów mógł poczuć się okradziony. Tym razem asysty pozbawił go Dembele. Dostał od Portugalczyka „patelnię”, ale z okolicy punktu karnego posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. A propos punktu karnego, kilka minut później sędzia José Sánchez Martínez stanowczo dał do zrozumienia, że na wapno nie wskaże. Jedenastki domagał się Alexis Mac Allister, ale Willian Pacho chował rękę, w którą został nastrzelony. Rzut karny dałby Liverpoolowi nadzieję, że coś da się tu jeszcze ugrać. Po chwili ta legła w gruzach.
W 65. minucie na 2:0 podwyższył Kwaracchelia, ale równie duże brawa należą także Joao Nevesowi. W bocznym sektorze posłał kapitalne prostopadłe podanie między nogami Frimponga. Kwaracchelia w tym czasie urwał się, po przyjęciu piłki minął swojego rodaka i na koniec strzelił do pustej bramki. Gruzin został pierwszym od sezonu 2021/22 zawodnikiem, który strzelił gola w czterech meczach fazy pucharowej Ligi Mistrzów z rzędu. Jako ostatni dokonał tego Karim Benzema. Francuz trafiał do siatki w pięciu meczach z rzędu – strzelił wtedy 10 goli.
Khvicha Kvaratskhelia zatańczył z defensywą Liverpoolu! 🕺🤩 Kapitalna akcja piłkarza PSG! 🔝👑
📺 Oglądaj: https://t.co/xB1gR5SiDw pic.twitter.com/Js9Wxz4GNa
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 8, 2026
Mogły być dwa karne
Frimpong raz jeszcze dał się ośmieszyć. W końcówce podstawowego czasu gry minął się z piłką i Ousmane Dembele znalazł się w sytuacji dwa na dwa, grając na klepkę z Lee Kang-inem. Dembele huknął w kierunku bliższego słupka, jednak piłka trafiła w obramowanie. Męki Holendra na początku doliczonego czasu zakończył zaledwie 18-letni Trey Nyoni.
A kilka minut później męki całego Liverpoolu zakończył sędzia. Na koniec Hiszpan nasłuchiwał jeszcze, czy PSG należy się rzut karny po przewinieniu Ibrahimy Konate. VAR uznał jednak, że Francuz nie wytrącił z równowagi Nuno Mendesa (choć wyraźnie popchnął go w plecy). Konate już wcześniej był zamieszany w potencjalny rzut karny. W 70. minucie Sánchez Martínez początkowo wskazał na wapno, lecz po zobaczeniu na monitorze powtórek uznał, że stoper The Reds nie faulował swojego rodaka, Warrena Zaire-Emeriego, tylko czysto wybił wślizgiem.
♻️ VAR DON’T AWARD A PENALTY, GREAT CHALLENGE KONATE! pic.twitter.com/h5MxWanj1n
— Low Res Replays (@LowResReplays) April 8, 2026
Piłkarze PSG już ósmy raz z rzędu nie przegrali w fazie pucharowej, co jest wyrównaniem najlepszego wyniku wśród francuskich zespołów. Rekord ustanowił Lyon. Dwubramkowej zaliczki piłkarze Luisa Enrique bronić będą 14 kwietnia. Na Anfield pojadą wypoczęci, bo Ligue 1 zgodziła się na przełożenie ich wyjazdowego starcia z Lens, które miało zdecydować o mistrzostwie Francji. Tak dobrze nie ma Liverpool, gdyż w weekend będzie musiał podjąć Fulham.
PSG niby wygrało 2:0, ale ma czego żałować, bo tworząc tyle dogodnych okazji powinno wpakować jeszcze co najmniej dwie sztuki więcej i mieć spokojną głowę.
PSG – Liverpool 2:0 (1:0)
- 1:0 – Desire Doue ’11
- 2:0 – Chwicza Kwaracchelia ’65
CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- Czy Harry Kane wreszcie dowiezie temat do końca?
- Anglia z dodatkowym miejscem w LM. Znów zapewnił je Arsenal
- Kane wyrównał rekord. Tylko trzech graczy tego dokonało
fot. Newspix