Leszek Ojrzyński podsumował przegrane 1:3 spotkanie z Arką Gdynia w ramach 27. kolejki Ekstraklasy. Trener Zagłębia Lubin przyznał, że nie był to udany mecz w wykonaniu jego drużyny.
Dla Zagłębia to już trzecia ligowa porażka z rzędu. Miedziowi wciąż zajmują jednak wysokie, czwarte miejsce, ze stratą tylko czterech punktów do prowadzącego Lecha Poznań.
Leszek Ojrzyński: Takie porażki mają nas wzmocnić
– W tym meczu widziałem mało pozytywów i to mnie trochę niepokoi. W drugiej połowie oczywiście musieliśmy sobie radzić w dziesięciu. Można powiedzieć, że graliśmy sercem, bo można było mądrzej zachować się w niektórych momentach i wyczekać na te ostatnie piętnaście minut, a my dalej próbowaliśmy. To dla nas lekcja. Każda porażka mnie niepokoi, ale mamy następny trudny mecz. Najlepiej zagrać na zero z tyłu i wtedy zwiększa się szanse, by nawet przy jednej bramce zdobyć trzy punkty – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Zagłębia.
Szkoleniowiec nie traci jednak wiary, że Zagłębie stać na zakończenie sezonu w czołówce.
– Niestety nie popisaliśmy przy tych dwóch momentach, choć ten rzut wolny był wyśmienity. Musimy to zaakceptować. Powiedziałem chłopakom w szatni, że takie porażki mają nas wzmocnić. Nie widzę innego rozwiązania, chcemy jeszcze coś fajnego ugrać w tej lidze. Zostało siedem kolejek, jesteśmy na czwartej pozycji. Ścisk jest niesamowity, zagapisz się i za chwilę jesteś na ósmym miejscu, czy nawet niżej. Z nadzieją przystępujemy do następnego meczu – stwierdził Leszek Ojrzyński.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Wymarzony debiut Banasika. Zagłębie znokautowane w Gdyni!
- Lech dementuje plotki. Wciąż nie wiemy, co z trenerem
- Dlaczego Cracovia może spaść? Bo nie ma napastnika
Fot. Newspix