Rajović: Cieszynkę z Adamskim ustaliliśmy w przerwie

Przemysław Michalak

07 kwietnia 2026, 09:32 • 2 min czytania 8

Reklama
Rajović: Cieszynkę z Adamskim ustaliliśmy w przerwie

Mileta Rajović w końcu okazał się wartością dodaną dla Legii Warszawa. Rosły napastnik strzelił oba gole w wygranym meczu z Pogonią Szczecin, dzięki czemu jego drużyna odskoczyła od strefy spadkowej na trzy punkty.

Reklama

Nic dziwnego, że po spotkaniu Duńczyk chętniej niż zwykle udzielał wypowiedzi. Dobry humor go nie opuszczał.

Rajović o cieszynce z Adamskim. Była zaplanowana

– Cały czas ciężko pracuję w treningach i staram się być coraz lepszy. Mam świetny zespół, który pomaga mi każdego dnia. Wiedziałem, że to tylko kwestia czasu. Teraz czuję się dużo bardziej swobodnie – powiedział przed kamerami Canal+Sport.

Uwagę obserwatorów zwróciła jego cieszynka z Rafałem Adamskim po drugiej bramce. Adamski świetną akcją gola wypracował, a Rajović dołożył nogę. Potem napastnicy stanęli obok siebie i zapozowali niczym rewolwerowcy.

– Ustaliliśmy to w przerwie. Powiedział, że jak strzelimy kolejnego gola, to zrobimy tę celebrację. Rafał wykonał świetną robotę, wyłożył mi piłkę praktycznie na linię, a ja tylko musiałem ją wpakować do bramki. Dla mnie ten drugi gol to praktycznie tylko jego zasługa. To był gest, że jesteśmy wyluzowani – zdradził autor gola.

Reklama

Licząc wszystkie fronty, Mileta Rajović strzelił dla Legii 10 goli w trzydziestu siedmiu meczach. Sześć z nich dotyczy Ekstraklasy.

Stołeczny klub w najbliższej kolejce zagra u siebie z Górnikiem Zabrze.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. FotoPyK

8 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama