Mileta Rajović w końcu okazał się wartością dodaną dla Legii Warszawa. Rosły napastnik strzelił oba gole w wygranym meczu z Pogonią Szczecin, dzięki czemu jego drużyna odskoczyła od strefy spadkowej na trzy punkty.
Nic dziwnego, że po spotkaniu Duńczyk chętniej niż zwykle udzielał wypowiedzi. Dobry humor go nie opuszczał.
Rajović o cieszynce z Adamskim. Była zaplanowana
– Cały czas ciężko pracuję w treningach i staram się być coraz lepszy. Mam świetny zespół, który pomaga mi każdego dnia. Wiedziałem, że to tylko kwestia czasu. Teraz czuję się dużo bardziej swobodnie – powiedział przed kamerami Canal+Sport.
Uwagę obserwatorów zwróciła jego cieszynka z Rafałem Adamskim po drugiej bramce. Adamski świetną akcją gola wypracował, a Rajović dołożył nogę. Potem napastnicy stanęli obok siebie i zapozowali niczym rewolwerowcy.
– Ustaliliśmy to w przerwie. Powiedział, że jak strzelimy kolejnego gola, to zrobimy tę celebrację. Rafał wykonał świetną robotę, wyłożył mi piłkę praktycznie na linię, a ja tylko musiałem ją wpakować do bramki. Dla mnie ten drugi gol to praktycznie tylko jego zasługa. To był gest, że jesteśmy wyluzowani – zdradził autor gola.
Mileta Rajović! 👀
Dublet snajpera Legii w Szczecinie! ⚽⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/xPP2vCOyxr
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 6, 2026
Licząc wszystkie fronty, Mileta Rajović strzelił dla Legii 10 goli w trzydziestu siedmiu meczach. Sześć z nich dotyczy Ekstraklasy.
Stołeczny klub w najbliższej kolejce zagra u siebie z Górnikiem Zabrze.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:
- Z ciemnego tunelu do nadziei. Pierwszy prawdziwy mecz Legii Papszuna
- Papszun: To mógł być najlepszy mecz rundy
- Haditaghi grzmi po porażce. „Niedopuszczalny poziom”
- Rajović nokautuje Pogoń, która absolutnie nie ma sensu
Fot. FotoPyK