Fissette zabrał głos na temat współpracy z Igą Świątek

Marcin Ziółkowski

04 kwietnia 2026, 22:26 • 3 min czytania 2

Reklama
Fissette zabrał głos na temat współpracy z Igą Świątek

Od kilku dni Iga Świątek ma nowego trenera. Jest nim Francisco Roig. Hiszpan w swojej karierze pracował choćby z Rafaelem Nadalem. Podczas treningów na Majorce, wielki mistrz również pomaga polskiej rakiecie numer jeden. Były trener Świątek, Wim Fissette udzielił z kolei wywiadu portalowi The Athletic. Wrócił on do tematu współpracy z jedną z najlepszych tenisistek na świecie. Podkreśla, że zdawał sobie sprawę z trudności tego wyzwania.

Reklama

Świątek dokonała zmiany trenera. Wszystko to po porażce w Miami

Wydaje się, że we współpracy pomiędzy Igą Świątek a Wimem Fissettem czarę goryczy przelała sensacyjna porażka już w pierwszym meczu w Miami przeciwko Magdzie Linette. Świątek, która wygrała pierwszego seta 6:1, wraz z trwaniem spotkania coraz mocniej odczuwała bezsilność związaną ze spokojem i dokładnością po drugiej stronie kortu. Finalnie przegrała w trzech setach.

W niedawnym programie Trzeci Serwis u Lecha Sidora pierwszy trener naszej najlepszej tenisistki, Artur Szostaczko, powiedział, że psycholog Daria Abramowicz musi wykonać swoją pracę, bo mental u Igi leży. Postanowiono jednak o zmianie trenera i Wim Fissette pożegnał się ze stanowiskiem. Abramowicz pozostała w swojej roli.

Reklama

Belg zabrał głos w sprawie współpracy w rozmowie z portalem The Athletic. Oto, co przekazał z wniosków po współpracy z Polką.

Wiedziałem, że oczekiwania będą ogromne, każda porażka będzie jeszcze bardziej bolesna. Zdawałem sobie sprawę z trudności związanych z tym projektem. Nie dało się osiągnąć lepszego wyniku, ale i tak byłem bardzo szczęśliwy, że podjąłem wyzwanie. Jestem zadowolony z tego, co osiągnęliśmy. Iga to niezwykła zawodniczka i sportsmenka – powiedział Belg.

Problemem komunikacja w obcym języku?

The Athletic podkreśla – Fissette był jedynym członkiem sztabu Świątek, który nie był Polakiem. Zwraca to więc uwagę na fakt, że utrudniało to w pewnym sensie komunikację. Zawodniczka i trener porozumiewali się w języku sobie obcym, który dla żadnego z nich nie był tym ojczystym. W tenisie potrzeba precyzyjnych i sprawnych instrukcji w komunikacji, dlatego nie wszystko na linii Świątek-Fissette mogło się do końca spinać.

Każde moje słowo było dla niej nowe. Z szacunku dla Igi nie chcę się w to zagłębiać. (…) Ona pracuje z tymi samymi ludźmi od wielu lat i odnosi ogromne sukcesy. To normalne, że w trudnych chwilach – powiedzmy – wraca do tych ludzi albo chce od nich czegoś więcej.

Reklama

Wracając na moment do spotkania w Miami. Dochodziło tam wręcz do kuriozalnych sytuacji. Z boksu Świątek cały czas można było usłyszeć uwagi, praktycznie bez przerwy. Polka otrzymywała ogrom komunikatów.

Szostaczko przyznał dla Weszło TV, że w takim momencie Świątek powinna usłyszeć krótkie wiadomości, a także otrzymać pokłady dodatkowej motywacji. Dodał, że nieprzyjemnie oglądało się poczynania polskiej rakiety numer jeden w tamtym spotkaniu. Iga Świątek do gry ma wrócić w połowie kwietnia. Wtedy to weźmie udział w turnieju w Stuttgarcie.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama