Od kilku dni Iga Świątek ma nowego trenera. Jest nim Francisco Roig. Hiszpan w swojej karierze pracował choćby z Rafaelem Nadalem. Podczas treningów na Majorce, wielki mistrz również pomaga polskiej rakiecie numer jeden. Były trener Świątek, Wim Fissette udzielił z kolei wywiadu portalowi The Athletic. Wrócił on do tematu współpracy z jedną z najlepszych tenisistek na świecie. Podkreśla, że zdawał sobie sprawę z trudności tego wyzwania.
Świątek dokonała zmiany trenera. Wszystko to po porażce w Miami
Wydaje się, że we współpracy pomiędzy Igą Świątek a Wimem Fissettem czarę goryczy przelała sensacyjna porażka już w pierwszym meczu w Miami przeciwko Magdzie Linette. Świątek, która wygrała pierwszego seta 6:1, wraz z trwaniem spotkania coraz mocniej odczuwała bezsilność związaną ze spokojem i dokładnością po drugiej stronie kortu. Finalnie przegrała w trzech setach.
W niedawnym programie Trzeci Serwis u Lecha Sidora pierwszy trener naszej najlepszej tenisistki, Artur Szostaczko, powiedział, że psycholog Daria Abramowicz musi wykonać swoją pracę, bo mental u Igi leży. Postanowiono jednak o zmianie trenera i Wim Fissette pożegnał się ze stanowiskiem. Abramowicz pozostała w swojej roli.
After all these years spent coaching some of the best players to lift a tennis racket, Wim Fissette knows and accepts the rules of the game.
When results don’t match a player’s expectations, the player can’t fire herself. If other members of the team — a trainer, a sports… pic.twitter.com/lczhOLVxJe
— The Athletic (@TheAthletic) April 4, 2026
Belg zabrał głos w sprawie współpracy w rozmowie z portalem The Athletic. Oto, co przekazał z wniosków po współpracy z Polką.
– Wiedziałem, że oczekiwania będą ogromne, każda porażka będzie jeszcze bardziej bolesna. Zdawałem sobie sprawę z trudności związanych z tym projektem. Nie dało się osiągnąć lepszego wyniku, ale i tak byłem bardzo szczęśliwy, że podjąłem wyzwanie. Jestem zadowolony z tego, co osiągnęliśmy. Iga to niezwykła zawodniczka i sportsmenka – powiedział Belg.
Problemem komunikacja w obcym języku?
The Athletic podkreśla – Fissette był jedynym członkiem sztabu Świątek, który nie był Polakiem. Zwraca to więc uwagę na fakt, że utrudniało to w pewnym sensie komunikację. Zawodniczka i trener porozumiewali się w języku sobie obcym, który dla żadnego z nich nie był tym ojczystym. W tenisie potrzeba precyzyjnych i sprawnych instrukcji w komunikacji, dlatego nie wszystko na linii Świątek-Fissette mogło się do końca spinać.
– Każde moje słowo było dla niej nowe. Z szacunku dla Igi nie chcę się w to zagłębiać. (…) Ona pracuje z tymi samymi ludźmi od wielu lat i odnosi ogromne sukcesy. To normalne, że w trudnych chwilach – powiedzmy – wraca do tych ludzi albo chce od nich czegoś więcej.
Wracając na moment do spotkania w Miami. Dochodziło tam wręcz do kuriozalnych sytuacji. Z boksu Świątek cały czas można było usłyszeć uwagi, praktycznie bez przerwy. Polka otrzymywała ogrom komunikatów.
Szostaczko przyznał dla Weszło TV, że w takim momencie Świątek powinna usłyszeć krótkie wiadomości, a także otrzymać pokłady dodatkowej motywacji. Dodał, że nieprzyjemnie oglądało się poczynania polskiej rakiety numer jeden w tamtym spotkaniu. Iga Świątek do gry ma wrócić w połowie kwietnia. Wtedy to weźmie udział w turnieju w Stuttgarcie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Siemieniec z nową umową. Ogłoszono to przed meczem z Lechem
- Real przegrał tytuł na Majorce?
- Oscar nie wróci do gry. Ogłosił koniec kariery
Fot. Newspix