Selekcjoner Jan Urban zabrał głos na antenie TVP Sport przed meczem Polska – Szwecja. Selekcjoner uzasadnił zmiany w składzie Biało-Czerwonych, jakich dokonał względem półfinałowego spotkania z Albanią.
Przypomnijmy, że w starciu ze Szwecją na murawie od pierwszych minut zameldują się Nicola Zalewski, Karol Świderski i Przemysław Wiśniewski.
Jan Urban zdecydował! Oto skład Polski na mecz ze Szwecją
Jan Urban tłumaczy swoje decyzje. Dlatego postawił na Wiśniewskiego i Świderskiego
Urban w pierwszej kolejności podkreślił jednak znaczenie odpowiedniego przygotowania mentalnego do tak istotnego spotkania.
– Mój stan nie jest tak ważny jak stan psychologiczny drużyny. To jest wyjątkowe spotkanie i to, kto będzie lepiej zarządzał emocjami w tym meczu, będzie miało bardzo duże znaczenie. Strategia, taktyka – to są rzeczy powtarzalne. Duże znaczenie będzie miała głowa – mówił Jan Urban. – Odpraw taktycznych było kilka. Oceniając tylko po tym, jak piłkarze słuchali, jaki byli skoncentrowani: można powiedzieć, że ich stan jest dobry. Ale wszystko to, co dzieję się przede meczem, nie musi się sprawdzić na boisku. Trzeba być przygotowanym na różne scenariusze. Dlatego mówię o tym aspekcie mentalnym.
Później trener odniósł się do konkretnych wyborów personalnych.
Najpierw do Przemysława Wiśniewskiego…
– Chcieliśmy przede wszystkim podwyższyć jeśli chodzi o wzrost. Zespół szwedzki ma zawodników dysponujących dużym wzrostem. Przy stałych fragmentach wchodzą głęboko do bramki, praktycznie wszyscy są w piątce, żeby zrobić tam dużą kumulację zawodników. Na to reagujemy wzrostem Przemka Wiśniewskiego. Owszem, Tomek Kędziora zagrał dobre spotkanie z Albanią, natomiast tutaj mogą być sytuacje, w których Przemek będzie musiał się ścigać.
… następnie do Nicoli Zalewskiego.
– Wydaje mi się, że Nicola z głębi pola atakuje wolną przestrzeń tak samo dobrze jak Michał Skóraś. Będzie bardzo często pod linią otwierał grę, jeśli będzie nam się udawało odpowiednio zmieniać orientację gry, to będziemy mieli z niego dużo korzyści. Na ten moment wydaje mi się, że jest to dla nas lepsza opcja, by Zalewski zagrał na wahadle. A to sprawia, że na swojej pozycji, czyli dziesiątce, wystąpi Jakub Kamiński.
I wreszcie skomentował także obecność w podstawowym składzie Karola Świderskiego.
– W dużej mierze stawiamy na doświadczenie, można tutaj zauważyć. Natomiast jeśli chodzi o samą grę, ja zdaję sobie sprawę, że Karol ostatnio nie strzelał zbyt wielu bramek w Grecji, ale jest bardzo nieprzyjemnym zawodnikiem, trudnym do upilnowania w polu karnym. Potrafi utrzymać się przy piłce, wywalczyć rzut wolny blisko pola karnego. Jeśli coś się nie powiedzie, mamy też wartościowych zawodników na ławce.
Starcie Szwecja – Polska rozpocznie się o 20:45.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Polsko-szwedzki agent: Te słowa w Lechu zmieniły Karlstroema [WYWIAD]
- Lepsza liga, lepsza kadra. Szwecja ma talenty, ale Polska z nią wygrywa
- Bohater z drugiego szeregu. Uwaga nie tylko na Gyokeresa
- Ze Szwecją mu do twarzy. Jak Potter ożywił klub, którego nikt nie lubił
- Prawie 100 lat i 10 prób. Nie ma na świecie drugiej takiej klątwy
fot. NewsPix.pl