Siatkarz rezygnuje z kadry! Chodzi o poważne problemy zdrowotne

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

30 marca 2026, 09:39 • 3 min czytania 6

Reklama
Siatkarz rezygnuje z kadry! Chodzi o poważne problemy zdrowotne

Są rzeczy ważniejsze niż sport i czymś takim na pewno jest zdrowie. Marcin Janusz, który u Nikoli Grbicia był pierwszym rozgrywającym reprezentacji Polski, poinformował, że rezygnuje z występów w kadrze. Problemem nie jest trener, atmosfera w grupie, a właśnie kwestie zdrowotne. Okazuje się, że problemy Janusza były poważniejsze niż kłopoty z plecami, o których informowano w mediach. Zawodnik dostał diagnozę, która ostatecznie zmusiła go do podjęcia tej trudnej decyzji. 

Janusz poinformował o wszystkim w rozmowie z Edytą Kowalczyk, dziennikarką „Przeglądu Sportowego Onet”. – Nie będzie mnie w kadrze ani w tym roku, ani w kolejnych latach. Jestem już po rozmowie z trenerem, przedstawiłem mu swoją decyzję — kończę reprezentacyjną karierę. Teraz mogę opowiedzieć o tym otwarcie, żeby wszyscy lepiej zrozumieli powody, jakimi się kierowałem – mówi na początku rozmowy rozgrywający Asseco Resovii Rzeszów. A później te powody wymienia.

Marcin Janusz kończy z reprezentacją Polski. „Jedyne, co byłem w stanie zrobić, to pójść spać”

Janusz od kilku lat miał kłopoty z plecami. Szczególnie nasiliło się to podczas igrzysk z Paryżu w 2024 roku. Musiał wtedy zejść z boiska w meczu półfinałowym z USA (3:2), kiedy to świetnie zastąpił go Grzegorz Łomacz. W finale przeciwko Francji (0:3) wystąpił, ale przed meczem wziął wyjątkowo dużo środków przeciwzapalnych i przeciwbólowych. Był na początku trochę oszołomiony.

Na pytanie, co skłoniło go do rezygnacji z kadry, zawodnik odpowiada: – Problemy z wątrobą. Przez lata gry w klubach i reprezentacji przyjmowałem leki przeciwbólowe czy przeciwzapalne, gdy pojawiały się problemy zdrowotne, a mimo to trzeba było grać. Tak wygląda codzienność każdego sportowca i nie jest to nic nadzwyczajnego. Nie chcę powiedzieć, że przesadziłem. Jednak w Paryżu musiałem przyjąć bardzo dużo środków, by móc rozegrać najważniejsze mecze w życiu. Nie żałuję, bo gdybym jeszcze raz miał podjąć taką decyzję, zrobiłbym to samo. O występie w igrzyskach i zdobyciu medalu marzyłem przecież od dziecka.

Reklama

A następnie Janusz dodaje: – Kiedy po sezonie olimpijskim dołączyłem do klubu, jedyne, co byłem w stanie zrobić po powrocie z treningów czy meczów, to pójść spać. Taka sytuacja ciągnęła się przez dłuższy czas, kilka tygodni. Czułem, że nie jest to zwykłe zmęczenie. Nawet nie byliśmy wtedy w okresie bardzo mocnych treningów z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a ja często nie byłem w stanie podnieść się z łóżka. W domu z żoną i w klubie z całym sztabem zaczęliśmy się zastanawiać, co się dzieje. Badania wykazały bardzo wysokie markery wątrobowe, znacznie przekraczające normę. Wiedzieliśmy już, w jakim kierunku należy szukać przyczyny mojego stanu zdrowia.

Janusz dodaje, że diagnoza brzmiała: zwłóknienie wątroby drugiego stopnia. I tłumaczy, że ten problem da się zatrzymać, ale wymaga to może nawet kilku lat, a nie miesięcy. Dlatego uznał, że są rzeczy ważniejsze niż granie dla reprezentacji Polski. I skupi się na występach w klubie.

Mówimy o zawodniku, który w ubiegłym sezonie kadrowym nie występował w reprezentacji, bo chciał odpocząć, ale wcześniej osiągał z polską kadrą m. in. wicemistrzostwo świata (2022), mistrzostwo Europy (2023) i srebro igrzysk olimpijskich (2024). Zdobywał też pięć medali Ligi Narodów, w tym złoty w 2023 roku.

Fot. Newspix.pl 

Reklama

WIĘCEJ O INNYCH SPORTACH NA WESZŁO:

 

6 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Polecane