Stoch szczery po drużynówce. „Cieszyłem się tym jednym lotem”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

28 marca 2026, 17:55 • 2 min czytania 4

Reklama
Stoch szczery po drużynówce. „Cieszyłem się tym jednym lotem”

Dzisiejszy konkurs drużynowy kompletnie naszym nie wyszedł. Zajęli ostatnie, ósme miejsce i trudno ich za cokolwiek pochwalić. Po raz pierwszy od ponad dekady nasi reprezentanci zamknęli w zawodach zespołowych stawkę – wówczas jednak zdyskwalifikowano Kamila Stocha, który podczas swojego ostatniego weekendu Pucharu Świata na tle kolegów z kadry niespecjalnie się wyróżnia.

Nie ukrywa jednak, że jego dyspozycja na finiszu sezonu i kariery jest zwyczajnie słaba. Dziś też trudno było doszukiwać się w jego postawie jakichś wielkich fajerwerków, choć sam zainteresowany docenił chociaż jedną ze swoich prób. – Wiem, na czym stoję, wiem, w jakim jestem teraz miejscu, jeśli chodzi o poziom sportowy. Z drugiej strony – cieszyłem się tym jednym lotem powyżej dwustu metrów, to był najlepszy skok, jaki tutaj w ten weekend oddałem. Nie potrafiłem tego zrobić po raz drugi, ale poza tym cieszę się, że tu jestem – podsumował zawody Stoch w krótkiej rozmowie z Eurosportem.

– Chyba tylko moja ambicja i wola walki trzymają mnie w pionie, żebym jeszcze wyprostował się na progu i poleciał. Bardzo mi szkoda i cierpię z tego powodu, że te próby są kiepskie i nie jestem w stanie wykrzesać z siebie więcej, walczyć o coś innego niż przetrwanie – cytuje słowa trzykrotnego indywidualnego mistrza olimpijskiego „Przegląd Sportowy”.

Kamil Stoch żegna się z Pucharem Świata. Jutro ostatni rozdział

Jutro ostatnia okazja do zobaczenia Kamila Stocha w locie, bowiem po niedzielnym konkursie indywidualnym Polak zakończy swoją karierę. W finałowych zawodach udział weźmie trzydziestu najlepszych zawodników tegorocznego Pucharu Świata. Skoczek z Zębu jest w tym zestawieniu na miejscu 31., jednak pojawi się na skoczni, wykorzystując nieobecność Jana Hoerla i Kacpra Tomasiaka.

Reklama

Krzyk na parkingu, Pepe Reina i kolarstwo. Tego możecie nie wiedzieć o Stochu

Pozostali Polacy nie załapali się do konkursu. Niemal na ostatniej prostej szansę na występ stracił Piotr Żyła, którego w klasyfikacji generalnej wyprzedził Sandro Hauswirth.

CZYTAJ WIĘCEJ O SKOKACH NA WESZŁO:

Fot. Newspix

4 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Polecane