Czysto teoretycznie: klub mający w składzie zawodnika, którego kontrakt wkrótce wygasa, a kontuzja wyeliminowała go z gry na wiele następnych miesięcy mógłby zwyczajnie poczekać do końca umowy. Inaczej postąpił jednak Górnik Łęczna, który oficjalnie potwierdził, że wsparł jednego ze swoich najbardziej istotnych piłkarzy w trudnym momencie. Wcześniej podobnym gestem wykazał się choćby Widzew Łódź.
– Deklaruję pełną pomoc oraz otwartość w przedłużeniu kontraktu, który kończy się 30 czerwca. Jesteś częścią naszej rodziny i przejdziesz przez to z nami – napisał na Facebooku prezes Górnika Łęczna, Grzegorz Szkutnik, a wcześniej złożył zawodnikowi propozycję osobiście. Miało to miejsce dokładnie miesiąc temu, w końcówce lutego. No i jak prezes zapowiedział, tak zrobił.
Ogólnie to nie było jedyne wsparcie klubu. Zawodnicy Górnika i jego pracownicy pojawili przed meczem z GKS-em Tychy w koszulkach z napisem: „BEDI JESTEŚMY Z TOBĄ!”. Wygrali go zresztą 1:0, z czego na pewno Bednarczyk się ucieszył.
Teraz Górnik potwierdził decyzję
Miesiąc po deklaracji prezesa klub walczący o utrzymanie na drugim poziomie rozgrywkowym ogłosił, że o kolejny rok przedłużył wygasający wraz z końcem bieżącego sezonu kontrakt z Jakubem Bednarczykiem. W umowie znalazł się też zapis o opcji przedłużenia o następne 12 miesięcy. Były młodzieżowy reprezentant Polski w trakcie przygotowań do jednego z meczów na początku rundy wiosennej zerwał więzadła krzyżowe i obecnie jest już po operacji i w trakcie wielomiesięcznego powrotu do zdrowia.
– Podpisanie nowego kontraktu z Jakubem Bednarczykiem było dla nas decyzją oczywistą, mimo trudnego momentu, w jakim znajduje się klub. Wierzymy, że odpowiedzialność za zawodnika nie kończy się w chwili kontuzji. Kuba jest ważną częścią naszej drużyny i chcemy, aby wrócił do gry już jako piłkarz Górnika Łęczna. Chcemy zagwarantować Kubie pełen komfort psychiczny w trakcie wielomiesięcznej rehabilitacji. Znamy jego charakter i wiemy, że po powrocie znów zagwarantuje nam realną jakość sportową na boisku. Budując klub, zależy nam nie tylko na wynikach sportowych, ale również na wartościach i wiarygodności. Uważam, że takie decyzje są fundamentem silnej organizacji – przyznał w rozmowie z klubowymi mediami prezes klubu, Grzegorz Szkutnik.
Kontrakt z obrońcą Jakubem Bednarczykiem, pierwotnie wygasający 30 czerwca 2026 roku, został oficjalnie przedłużony. Nowa umowa wiąże zawodnika z naszym klubem do 30 czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia na kolejny sezon. Decyzja klubu to wyraz wsparcia dla piłkarza w… pic.twitter.com/RcV9QmSI2C
— Górnik Łęczna (@zielono_czarni) March 25, 2026
Górnik Łęczna jak Widzew. Klub z zaplecza Ekstraklasy wsparł swojego piłkarza
Jakub Bednarczyk do momentu odniesienia kontuzji był absolutnie kluczowym zawodnikiem Górnika, o czym najlepiej świadczy fakt, że we wszystkich meczach do 21. kolejki znalazł się w podstawowym składzie. Rozegrał ponad 1800 minut, strzelił dwa gole i zaliczył trzy asysty. W rundzie jesiennej grał jako prawy obrońca, ale Jurij Szatałow w pierwszych dwóch spotkaniach tego roku wystawił go na skrzydle.
W trakcie jednego z treningów przed starciem 22. serii gier z GKS-em Tychy piłkarz zerwał więzadła krzyżowe, co wyklucza go z gry na wiele kolejnych miesięcy. Mimo to klub nie zapomniał o swoim zawodniku i symbolicznie docenił jego wkład w zespół.
W ostatnim czasie na taki sam gest zdecydował się Widzew Łódź. Klub na początku roku przedłużył kontrakt z Szymonem Czyżem, który również chwilę wcześniej zerwał więzadła.
Górnik Łęczna po 26 ligowych spotkaniach plasuje się na 16. miejscu w tabeli ze stratą trzech punktów do Stali Mielec, będącej pierwszą drużyną nad kreską.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Dobre wieści dla kibiców Wisły! Nowa umowa ważnego zawodnika
- Królewski bardzo żałuje jego odejścia. Teraz został zwolniony
- Chylińska zabrała głos w sprawie Śląska. „Chciałam zaprotestować”
Fot. Newspix