Oskar Pietuszewski błyszczy na portugalskich boiskach i nie przechodzi to niezauważone. W ostatnim czasie regularnie przychodzą do niego różnego rodzaju wyróżnienia, w tym wiele pochwał od mediów, trenerów czy byłych zasłużonych piłkarzy, a przede wszystkim ostatnie powołanie do reprezentacji Polski. Tym razem znalazł się w corocznym zestawieniu największych piłkarskich talentów na świecie. Nie jest on jednak jedynym piłkarzem z przeszłością w Ekstraklasie w tym rankingu.
Portal goal.com opublikował coroczny ranking NXGN, który wskazuje na 50 największych młodych talentów światowej piłki. Choćby w 2022 roku znalazło się w nim miejsce dla Kacpra Kozłowskiego, który uplasował się wtedy na 19. lokacie. Tym razem takim wyróżnieniem doceniony został Oskar Pietuszewski.
Reprezentant Polski zajął 45. pozycję.
– Wraz z tym, jak Robert Lewandowski coraz bardziej zbliża się do zakończenia kariery, polska piłka pilnie potrzebuje nowego bohatera. Na scenę wchodzi Oskar Pietuszewski, który znajdował się na radarze wielu czołowych europejskich klubów jeszcze zanim przeniósł się w styczniu do FC Porto, gdzie błyskawicznie się odnalazł. 17-letni skrzydłowy szybko pokazał, dlaczego był tak rozchwytywany – regularnie zdobywa bramki i notuje asysty w lidze portugalskiej, w tym efektowne indywidualne trafienie w marcowym hitowym starciu przeciwko Benfice – czytamy o Polaku.
Pietuszewski doceniony przez zasłużonego piłkarza. „Takich jak on już nie ma”
Ranking największych talentów na świecie. W czołówce były piłkarz Radomiaka
Oskar Pietuszewski nie jest jednak jedynym zawodnikiem, który w przeszłości biegał po boiskach Ekstraklasy, a teraz znalazł się w tak elitarnym gronie. Podobne wyróżnienie spotkało Lukę Vuskovicia, który przez pół roku był wypożyczony do Radomiaka. W jego barwach rozegrał 14 spotkań, strzelił trzy gole i zaliczył jedną asystę.
Chorwat uplasował się na siódmym miejscu, przy czym jest najlepszym zawodnikiem spośród tych, którzy nie grają w klubach ze światowego topu. Bez większego zaskoczenia za najlepszego piłkarza młodego pokolenia wybrano Lamine Yamala z Barcelony. Za plecami Hiszpana znaleźli się:
- Estevao (Chelsea),
- Pau Cubarsi (Barcelona),
- Franco Mastantuono (Real Madryt),
- Lennart Karl (Bayern Monachium),
- Max Dowman (Arsenal).
Według portalu goal.com to właśnie tylko ci zawodnicy zapowiadają się lepiej od reprezentanta Chorwacji z przeszłością w Ekstraklasie. W czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze Ayyoub Bouaddi z Lille, Geovany Quenda ze Sportingu oraz wypożyczony z Arsenalu do Olimpique’u Marsylia Ethan Nwaneri.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Poznaliśmy sędziego meczu Polska – Albania. Kiedyś rozjuszył Mourinho
- Polski talent wciąż czeka na debiut. Trener zabrał głos
- Ignorancja w młodzieżówce. Czemu pomijamy gwiazdy niższych lig?
Fot. Newspix
