Pietuszewski doceniony przez Quaresmę. „Takich jak on już nie ma”

Marcin Ziółkowski

23 marca 2026, 20:24 • 3 min czytania 9

Reklama
Pietuszewski doceniony przez Quaresmę. „Takich jak on już nie ma”

Oskar Pietuszewski po zmianie klubu w zimowym okienku transferowym szturmem podbija nie tylko ligę portugalską, ale i polskie media sportowe. Artykułów na jego temat nie brakuje, a młody Polak regularnie bywa na nagłówkach kolejnych portali. Blisko 18-letni skrzydłowy został doceniony przez jednego z najbardziej cenionych portugalskich zawodników. Ricardo Quaresma widział już w akcji co wyprawia Pietuszewski i jest nim zachwycony. Trudno się dziwić. Portugalczyk podkreśla, że coraz mniej jest takich odważnych ofensywnych zawodników w futbolu.

Reklama

Ofensywny piłkarz z Polski chwalony przez byłą gwiazdę kadry Portugalii

Przez blisko dwa sezony w Jagiellonii Białystok pod wodzą Adriana Siemieńca Oskar Pietuszewski udowodnił swój duży talent. Styl gry nastolatka zwrócił uwagę wielu renomowanych klubów, co zakończyło się transferem ostatniej zimy do FC Porto. Choć w Portugalii miał on co nieco poczekać na szansę, to życie miało dla niego inne plany.

Pietuszewski jest już istotną częścią układanki Francesco Fariolego. Choć nie gra on w meczach Ligi Europy z powodu braku zgłoszenia, to na krajowym podwórku jego nazwisko szturmem przewija się przez tamtejsze media. Jego talent spostrzegł też już Ricardo Quaresma. Oto, co powiedział o Polaku.

Myślę, że jesteśmy inni, ale lubię tego dzieciaka, bo jest kreatywny. Nie boi się podejmować ryzyka. To coś, czego brakuje obecnie w futbolu. Piłkarze tacy jak on biorą piłkę i idą raz, drugi, trzeci, a jak przegrają wszystkie pojedynki to idą i czwarty raz – powiedział Quaresma dla portugalskiego „Record” na temat Polaka, który porównywany jest do niego samego. Po jednym ze spotkań mianem Polish Quaresma nazwali Oskara zarówno Jakub Kiwior, jak i Jan Bednarek.

Reklama

Były piłkarz FC Porto zwraca uwagę na to, że nie ma już w piłce zbyt wielu piłkarzy tego typu, stąd też docenienie Polaka. Pietuszewski na boisku jest nieustraszony i bardzo odważny w działaniach.

Dziś piłka nożna jest dość banalna. Rzucasz piłkę na bok, podajesz do tyłu i boisz się podejmować ryzyko. Nie ma już skrzydłowych, dziesiątek. Piłka straciła swój blask, radość (…) Życzę mu [Oskarowi – przyp. MZ] wszystkiego co najlepsze na świecie. Takich piłkarzy w futbolu brakuje – skwitował Quaresma.

Pietuszewski w Porto, czyli błyskawiczne pokazanie własnych umiejętności

Ostatniej zimy Oskar Pietuszewski trafił do FC Porto za około 10 milionów euro z Jagiellonii Białystok. Polski skrzydłowy, który nie ma jeszcze osiemnastu lat, przebojem wszedł do ligi portugalskiej Ma on już na koncie kilka meczów od pierwszej minuty, w tym w szlagierowych starciach z Benfiką i Bragą.

Reklama

W ostatnim spotkaniu, na Estadio Municipal de Braga, Pietuszewski zaserwował asystę do Williama Gomesa na 1:1. Wcześniej, w starciu na Estadio da Luz w Lizbonie, ośmieszył mistrza świata Nicolasa Otamendiego i pokonał bramkarza Benfiki Anatolija Trubina. Pietuszewski już teraz zapowiada się na jednego z najlepszych polskich piłkarzy. Jego bilans w Porto to 10 meczów, trzy gole i dwie asysty.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
9 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
0
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
23
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Inne ligi zagraniczne

Reklama