Legia Warszawa zmierzy się w niedzielny wieczór z Rakowem Częstochowa na zakończenie 26. kolejki Ekstraklasy. Oba zespoły walczą w tym sezonie o zupełnie inne cele, ale łączy je postać Marka Papszuna. Nadal nie wiadomo jednak, czy pojawi się on przy linii bocznej, gdyż ze względu na infekcję przez ostatni tydzień nie było go na treningach stołecznego klubu. O różnych aspektach tej sprawy w ostatnim magazynie „Czarna eLka” na WeszłoTV mówił były piłkarz Legii Warszawa – Michał Kopczyński.
Jeszcze jesienią szkoleniowiec Legii prowadził Raków, a wcześniej zdobywał z tym klubem mistrzostwo Polski czy krajowe puchary. Pod jego wodzą Legioniści przegrali wiosną tylko jedno spotkanie, ale nadal nie mogą wyjść ze strefy spadkowej. Mogłaby w tym pomóc wygrana z Rakowem, na którą Legia czeka od trzech lat.
„Spokojnie, i tak wszystko zobaczy”. Brak Papszuna na treningach Legii
Warszawscy piłkarze przygotowywali się do tego starcia jednak bez Marka Papszuna, którego brakowało ze względu na chorobę. Klub poinformował o tym w środę za pośrednictwem mediów społecznościowych.
W wyniku infekcji trener Marek Papszun nie będzie obecny na treningach przez kilka dni. Jednocześnie pozostaje w stałym kontakcie ze sztabem, żeby zachować ciągłość przygotowań drużyny. Jesteśmy pewni, że trener będzie mógł poprowadzić zespół w najbliższym meczu z Rakowem… pic.twitter.com/ru2Dn7oRDC
— Legia Warszawa 🏆 (@LegiaWarszawa) March 18, 2026
– Z moich doświadczeń piłkarskich te dni, kiedy pierwszego trenera nie ma na treningu, to jest chwila, którą piłkarze raczej lubią. Jest troszkę więcej luzu i wytchnienia. Wiadomo, że trener to jest ten boss i szef. W jego oczach każdy chce wypaść dobrze – mówił Kopczyński. – Często bywa tak, że trener na przykład młodych graczy potrafi stresować. Wiadomo, że na takim treningu jest trochę luźniejsza atmosfera i większa przestrzeń do żartów. Kojarzę takie rozmowy: Ej, podobno dzisiaj starego nie ma, to prawda? Dawaj, potwierdzimy u kierownika!
To nie oznacza jednak, że Papszun nie ma wiedzy na temat tego, co dzieje się na zajęciach i jego brak jakkolwiek wpłynie na spełnianie założeń.
– Piłkarze pracują poważnie, bo plan trzeba wykonać. Jeśli sobie odpuścisz taki trening, to bardzo sobie możesz zaszkodzić. Trener o wszystkim się dowie. Wszyscy nagrywają przecież treningi dronami. Marek Papszun każdy trening przecież obejrzy, do tego są dostępne GPS-y i wszystkie inne potrzebne dane. Trener na pewno ma swój plan na ten mecz i wszystko nadzoruje. Nie sądzę, aby miało to negatywne przełożenie na postawę Legii.
Dla Marka Papszuna będzie to pierwszy mecz w karierze trenerskiej przeciwko Rakowowi Częstochowa. W trakcie 8,5 roku pracy w klubie spod Jasnej Góry mierzył się z kolei przeciwko Legii aż 15 razy i 7-krotnie wygrywał. Początek starcia o godzinie 20:15.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Legia w najbliższym czasie bez Papszuna. Komunikat klubu
- Rozczarowanie zamiast elity. Prawda o szkoleniu Legii Warszawa
- W pustyni i w puszczy. Warszawa najgorszym piłkarsko miastem świata