Ojrzyński: Zagraliśmy mecz na remis, a przegraliśmy

Aleksander Rachwał

21 marca 2026, 09:14 • 2 min czytania 7

Reklama
Ojrzyński: Zagraliśmy mecz na remis, a przegraliśmy

Leszek Ojrzyński przemówił po przegranym 0:1 meczu z Motorem Lublin. Szkoleniowiec wicelidera Ekstraklasy był niepocieszony, że jego drużynie nie udało się wywalczyć choćby jednego punktu.

Gratulacje dla gospodarzy za zwycięstwo. Dla nich ten wieczór jest przyjemny, my musimy teraz jechać ponad siedem godzin z przeświadczeniem, że zagraliśmy mecz na remis, a go przegraliśmy. To był mecz do jednej bramki. Gospodarze mieli rzut z autu dwadzieścia metrów od środka boiska, daliśmy się przepchnąć, Czubak wyłuskał piłkę i potem Ndiaye dopełnił formalności. Powinniśmy inaczej się ustawić, ale też nie dać się przepchnąć, ekspediować szybciej piłkę. Takie błędy mają takie konsekwencje, że nie masz nawet jednego punktu – mówił szkoleniowiec na pomeczowej konferencji prasowej.

Trener Zagłębia po porażce z Motorem: Graliśmy „baloniaste” piłki

W pierwszej połowie byliśmy drużyną zdecydowanie lepszą. Motorowi gra się nie kleiła, ale to z naszego powodu, bo graliśmy wysokim pressingiem, mieliśmy dużo odbiorów. Mieliśmy też dużo stałych fragmentów gry. Te nasze wrzutki po rzutach wolnych, rożnych i z autu chyba z dziesięć razy zostały wyłapane przez bramkarza. Graliśmy „baloniaste” piłki, co ułatwiało ich zbieranie. To nam nie wychodziło – ocenił Ojrzyński.

Później ratowaliśmy się zmianami. Wszystkich, których mogliśmy, jeśli chodzi o ofensywę, wystawiliśmy. Przy jednej wrzutce Michalski, akurat obrońca, miał sytuację, ale nie trafił w bramkę. Odkrywaliśmy się, ale zagraliśmy końcówkę za słabo i nie zdołaliśmy wrócić do meczu. Wracamy do domu z pustymi rękami – podsumował trener.

Reklama

Mecz brzydki, ale chociaż Ndiaye dalej przepiękny

Zabrał również głos na temat zbliżającej się przerwy na mecze reprezentacji. Podkreślił, że celem będzie przede wszystkim praca nad powrotem do zdrowia zawodników zmagających się z urazami.

Przynajmniej pięciu zawodników będzie nas reprezentować na arenach międzynarodowych. Trzech zawodników, którzy wyszli w pierwszym składzie będzie niedostępnych. Druga sprawa, że mamy w składzie szpital. W obronie mogłoby wyjść czterech zawodników, których nie mieliśmy. Liczę, że piłkarze wrócą do zdrowia i będziemy mocniejsi. Trzecia sprawa jest taka, że mamy aż 17 dni do następnego meczu. Trzeba odpocząć. Wiemy, że boiska ciągle nie są idealne. Chcieliśmy zagrać sparing, ale nikt nie chciał z nami grać. Będziemy musieli zrobić grę wewnętrzną. Pewne rzeczy będziemy poprawiać, ale musimy też zadbać o zdrowie – stwierdził Leszek Ojrzyński.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
7 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa