Frederiksen: Graliśmy bardzo dobrze i byliśmy lepszym zespołem

Mikołaj Duda

20 marca 2026, 00:51 • 3 min czytania 0

Reklama
Frederiksen: Graliśmy bardzo dobrze i byliśmy lepszym zespołem

Lech długo walczył i był na dobrej drodze, by mimo niekorzystnego wyniku z pierwszego spotkania z Szachtarem odrobić straty i zameldować się w ćwierćfinale Ligi Konferencji. Po drugim golu długo wydawało się, że możemy spodziewać się dogrywki, ale do własnej siatki trafił Joao Moutinho, dzięki czemu to zespół z Ukrainy, mimo porażki 1:2, zagra w następnej fazie rozgrywek.

Na pomeczowej konferencji prasowej Niels Frederiksen był bardzo zadowolony z postawy swoich podopiecznych w meczu przy Reymonta, mimo że nie przełożyło się to na awans. Duńczyk jasno przyznał, że tego wieczoru jego piłkarze byli lepszą drużyną.

– Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Byliśmy dzisiaj lepsi i mogliśmy odwrócić wynik. Byliśmy tego bardzo blisko. Szachtar strzelił dość szczęśliwego gola, a poza tym miał mało sytuacji. Jesteśmy zadowoleni z naszego występu, ale oczywiście też rozczarowani, że nie udało się awansować. Ostatnio Szachtar był lepszy, ale dzisiaj to my byliśmy lepszym zespołem – przyznał trener.

Lechu, dlaczego nie mogłeś tak zagrać w pierwszym meczu?

Reklama

Niels Frederiksen zadowolony z europejskiej przygody: Nie wiem, czy mogliśmy zrobić wiele więcej

Niels Frederiksen został przez nas zapytany, o absolutnie skandaliczne zachowanie piłkarzy rywala po końcowym gwizdku arbitra. Trener mistrza Polski jednak nie był w centrum wydarzeń i nie do końca wie, co tam się wydarzyło.

– Nie wiem dokładnie co tam się wydarzyło. Nagle zorientowałem się, że rozpoczęła się jakaś dyskusja pomiędzy dwoma zawodnikami i od tego się zaczęło. Inni zawodnicy zaczęli ich oddzielać i zaczęła się szarpanina. Posypały się kartki, jedna żółta i czerwona, ale to nie jest najważniejsze. Zawodnicy muszą kontrolować swoje emocje, ale my też musimy ich zrozumieć.

55-latek poruszył też kwestię tego, co powiedział w szatni po zakończeniu spotkania. Mimo braku awansu, jego piłkarze usłyszeli sporo pochwał i – jak przyznał trener – zostali podniesieni na duchu.

– To zawsze trudna sytuacja, bo w szatni zawsze jest wiele emocji. Moi piłkarze byli bardzo rozczarowani, ale moją pracą jest zapanowanie nad tym. Szkoda, że mie udało się awansować, ale ogólnie występ był bardzo dobry i byliśmy blisko odwrócenia wszystkiego.

Reklama

Z racji, że Lech zakończył już swoją europejską przygodę w tym sezonie, Niels Frederiksen podsumował nie tylko spotkanie z Szachtarem, ale i cały sezon na arenie międzynarodowej. Nie miał wątpliwości, że za jego zespołem bardzo udana kampania i nie jest przekonany, że mógłby osiągnąć znacznie więcej.

– Nie wiem czy jestem w stanie tak ocenić od 1 do 10. Oczywistym głównym celem najpierw była faza ligowa. Kolejną ambicją był awans do fazy pucharowej. To się udało i zakończyliśmy na wysokim 11 miejscu. Przeszliśmy także play-offy. Graliśmy dobrze przeciwko dobrym zespołom. Z odrobiną szczęścia mogliśmy dzisiaj awansować, ale całościowo była to udana kampania. Nie wiem czy mogliśmy osiągnąć w niej o wiele więcej

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Liga Konferencji