Po kilku tygodniach oglądania meczów na dramatycznych murawach ekstraklasowe kluby poszły po rozum do głowy. Zespoły masowo ruszyły do wymiany muraw, co daje nadzieję, że to koniec z błotem i piachem na boiskach.
Gdyńskie błoto przejdzie do historii
Przede wszystkim murawa zostanie wymieniona na Stadionie Miejskim w Gdyni. To, co oglądaliśmy podczas ostatniego starcia Arki z Widzewem, w wielu fragmentach nie przypominało profesjonalnego sportu. Zamiast gry w piłkę, zawodnicy obu drużyn momentami walczyli o utrzymanie równowagi na „boisku”. Trener beniaminka, Dawid Szwarga, mógł jedynie bezradnie rozkładać ręce, bo na tej nawierzchni nie dało się grać po ziemi.
Ostatecznie jednak powinno być lepiej. Radny Dawid Biernacik zainterweniował i napisał list do władz miasta, w którym poprosił o odpowiedzi na jedenaście pytań. Wszystkich nie zacytujemy, ale oto niektóre z nich:
- Kiedy ostatni raz dokonano całkowitej wymiany murawy?
- Kiedy ostatni raz przeprowadzano częściową wymianę murawy?
- Jak Gdyńskie Centrum Sportu ocenia aktualny stan murawy z punktu widzenia jej jakości technicznej oraz przydatności do rozgrywania meczów piłkarskich?
- Czy aktualny stan murawy spełnia wymagania licencyjne stawiane stadionom przez PZPN oraz organizatorów rozgrywek ligowych?
- Jakie działania zamierza podjąć Gdyńskie Centrum Sportu w najbliższym czasie w celu poprawy jakości murawy?
Stadion Miejski w Gdyni jest jednym z najważniejszych obiektów sportowych miasta,
a jego murawa stanowi podstawowy element infrastruktury sportowej, wpływający zarówno na jakość widowiska sportowego, jak i bezpieczeństwo zawodników oraz wizerunek Gdyni podczas transmisji meczów… pic.twitter.com/ERqEryTKQr— Dawid Biernacik (@DejfidAG) March 16, 2026
Na to ostatnie pytanie radny Biernacik szybko otrzymał odpowiedź w postaci czynów. Podjęto decyzję o wymianie murawy, a cała akcja ma zamknąć się przed 7 kwietnia i spotkaniem Arki z Zagłębiem Lubin.
Lawina ruszyła. Wymieniają kolejne kluby
W wielu innych miastach także chcą polepszyć stan murawy. Niedawno zrobiono to w Poznaniu. W Płocku z kolei częściowo wymieniono nawierzchnię w obu polach karnych.
Swoje odcierpiał także Radomiak Radom. Boisko było nawet jednym z powodów, dla których pracę stracił Goncalo Feio. Portugalczyk narzekał na murawę, pokłócił się z radnym Dariuszem Wójcikiem i wkrótce potem klub ogłosił rozstanie ze szkoleniowcem. Ponadto mówiło się o tym, że PZPN może awaryjnie przenieść mecz młodzieżowej reprezentacji Polski z Radomia do Płocka. Związek kontaktował się nawet z miastem w sprawie możliwych rozwiązań i udało się dogadać.
– Wiadomo jednak, że teraz, gdy murawa jest wymieniana, jestem szczęśliwy. Wcześniej zerkałem, sprawdzałem, w jakim stopniu jest zielona. Teraz będzie zielona w pełni, idealna. Dziękuję każdemu w klubie za zaangażowanie włożone w tę sprawę – mówił Kiko Ramirez, szkoleniowiec Radomiaka.
Lepiej późno niż wcale. Pozostaje mieć nadzieję, że teraz, gdy wydano setki tysięcy złotych na nowe murawy, mecze będą jeszcze dynamiczniejsze i po prostu przyjemniejsze do oglądania.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O TRAWIE:
fot. 400mm.pl