Klub Serie A zwalnia trenera. Ciągle walczy o utrzymanie

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

18 marca 2026, 14:35 • 2 min czytania 0

Reklama
Klub Serie A zwalnia trenera. Ciągle walczy o utrzymanie

Widać we Włoszech też doskonale wiedzą o istnieniu efektu nowej miotły i chcą z niego skorzystać w najbliższych tygodniach. Pracę w Cremonese stracił właśnie Davide Nicola, którego zespół plasuje się dziś w strefie spadkowej, a ostatni mecz wygrał w grudniu. Czarę goryczy przelała dotkliwa porażka z Fiorentiną (1:4).

Perspektywy nie były więc najlepsze, więc i cierpliwość włodarzy musiała się wyczerpać. Nicola objął Cremonese na początku lipca ubiegłego roku i poprowadził zespół w 30 spotkaniach. Jego bilans nie był przez ten czas specjalnie zachwycający – podopieczni Włocha wygrali ledwie pięć spotkań.

Reklama

Davide Nicola zwolniony. Jego zespół jest w gigantycznym dołku

To właściwie modelowy przykład wiary w efekt nowej miotły, ale władzom Cremonese już nic innego raczej nie zostało. Zespół punktuje tragicznie – w całym tym roku zdobył ledwie trzy oczka i zasłużenie osunął się do strefy spadkowej.

Drużyny nie jest w stanie pociągnąć doświadczony Jamie Vardy. Anglik przeniósł się u progu sezonu do małego włoskiego klubu, dopisując do swojej kariery jeszcze jeden, nieco wyjątkowy rozdział. Strzelił w Serie A już pięć goli, gra regularnie, ale to nadal za mało, by Cremonese mogło się przełamać.

Zresztą – przełamania potrzebuje też Vardy. Jego ostatnie trafienie kibice mogli oglądać w meczu z Cagliari na początku stycznia.

CZYTAJ WIĘCEJ O WŁOSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna