Kolejne ciekawe doniesienia w sprawie Śląska Wrocław. Teraz dotyczą one niedawno wlepionej klubowi kary – surowej, bowiem Komisja Dyscyplinarna PZPN postanowiła skasować Wrocławian na milion złotych. Okazuje się jednak, że włodarze klubu mieli pełną świadomość konsekwencji, z jakimi spotka się ich opór w kwestii przyjęcia na stadionie kibiców Wisły Kraków.
Nowe światło na sprawę rzuca wrocławski oddział „Gazety Wyborczej”. To w niej czytamy, że Śląsk otrzymał prawniczą opinię, z której wynikało, że upór może słono kosztować. – Opinia prawna, do której dotarła „Wyborcza”, datowana jest na 26 lutego. Jej autor adwokat Andrzej Dobrowolsk, od wielu lat pracujący dla klubu, ostrzega, że w razie podjęcia decyzji o zamknięciu trybun dla kibiców gości, klubowi będzie grozić będzie surowa kara – czytamy.
Jest widzę coraz ciekawiej… https://t.co/imMALNNnUP
— Robert Skrzyński (@Skrzynia76) March 18, 2026
Kara dla Śląska. Miejski klub obciążony przez fanaberię włodarzy
Wygląda więc na to, wobec tych doniesień, że władze Śląska wiedziały, że werdykt Komisji Dyscyplinarnej będzie tak surowy. A mimo to postanowiły narazić klub na spore straty.
Te nie muszą być jednak tak wielkie. Po odwołaniu Wrocławianie mogą liczyć na zmniejszenie kary i nie można takiego scenariusza wykluczyć. Rzecz w tym, że PZPN będzie chciał najpewniej podtrzymać swój werdykt – okrągły milion grzywny pełni wszak rolę niezłego straszaka i może zapobiec podobnym problemom w przyszłości.
A jak doskonale wiadomo, kibice Wisły miewają problemy z braniem udziału w wyjazdowych meczach swojego zespołu.
CZYTAJ WIĘCEJ O CAŁEJ SPRAWIE NA WESZŁO:
- Radny Wrocławia oskarża Wisłę: Chcecie latać z maczetami po boisku!
- Zamieszanie wokół meczu Śląska z Wisłą. Policja wszczęła postępowanie
- Walkower na niekorzyść Wisły. Nie mogło być inaczej
- Ile miejskie spółki przelewały na Śląsk Wrocław? Szokujące kwoty
Fot. Newspix