Boniek wbił szpilę Frederiksenowi. „Dlaczego babcia żyła 100 lat?”

Patryk Idasiak

12 marca 2026, 14:03 • 3 min czytania 26

Reklama
Boniek wbił szpilę Frederiksenowi. „Dlaczego babcia żyła 100 lat?”

Dużym echem odbiła się ostatnio sprawa powołania dla Wojciecha Mońki, który jest jednym z wyróżniających się stoperów w Ekstraklasie. Podstawowy obrońca Lecha Poznań ma dostać powołanie do kadry U19, która walczy w eliminacjach do mistrzostw Europy. Spotkało się to ze sporą krytyką i dość ostro wypowiedział się na ten temat sam Niels Frederiksen. Zbigniew Boniek wbił trenerowi Lecha szpileczkę. 

Wojciech Mońka jeszcze w listopadzie był rezerwowym, ale w rundzie wiosennej gra od deski do deski po 90 minut. Nie wystąpił jedynie w rewanżu z KuPS, ale tam awans był już w zasadzie przyklepany po pierwszym spotkaniu w Finlandii.

I oczywiście w Lechu są absencje, Alex Douglas jest ciągle kontuzjowany, Milić też miał drobne kłopoty, tyle że nie da się ukryć – na dziś Mońka jest w hierarchii stoperem numer jeden. Wyprzedza zdecydowanie chociażby zaliczającego zjazd Mateusza Skrzypczaka. No i miałby on dostać powołanie do U19, choć w takim U21 przecież konkurencja nie zachwyca (jest Potulski, ale i Matysik, Kutwa czy Drapiński).

Frederiksen się wściekł, Boniek mu odpowiedział

Na temat Mońki wypowiedział się Niels Frederiksen.

Reklama

– Nie jest moim zadaniem, by wybierać piłkarzy do polskich zespołów narodowych, ale myślę, że Mońka gra na bardzo wysokim poziomie. Sam trenowałem młodzieżowe kadry Danii i uważam, że ich rolą jest rozwijać piłkarzy. Nie sądzę, by Mońka mógł się rozwinąć w drużynie do lat 19. Myślę, że to będzie strata czasu i nie widzę w tym żadnego sensu. Powołanie go do kadry U-21 lub kadry A byłoby odpowiednie – uważa szkoleniowiec Lecha.

Stwierdził nawet, że więcej pożytku byłoby, gdyby… nie grał w tym czasie w ogóle.

 Musimy wziąć pod uwagę, że to młody zawodnik, który rozegrał dużo spotkań. Jeśli nie będzie grał w kadrze U-21 ani dorosłej, powinien trochę odpocząć. Jego gra w kadrze U-19 nie ma absolutnie żadnego sensu. Powinniśmy się skupić na tym, by rozwinąć bardzo dobrego zawodnika, jakim jest Mońka, w najlepszy możliwy sposób. Zagrał już dużo spotkań, a trzy dodatkowe mecze w kadrze do lat 19 nie rozwiną go w żaden sposób. 

Warto dodać, że trener Frederiksen też w przeszłości miał do czynienia z młodzieżówką. Prowadził bowiem kadrę Danii U21 i to dość długo – cztery lata – w czasie, kiedy seniorzy osiągali bardzo dobre wyniki.

Reklama

Zbigniew Boniek stoi po innej stronie. Być może nieco ironicznie, ale zapytał na X: – Czy trener Niels zna to powiedzenie – dlaczego babcia żyła 100 lat? Bo się nie wpie**alała w nieswoje sprawy. Ukłony. 

To wcale nie koniec zamieszania z Mońką. Przegląd Sportowy informuje, że wszystko w tej sprawie zależy od… Kacpra Potulskiego. Jeśli zawodnik Mainz dostanie powołanie na baraże, wówczas Mońka zostanie przesunięty do U21, czyli drużyny Jerzego Brzęczka.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O SPRAWIE Z MOŃKĄ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

26 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa