Lech Poznań po raz kolejny nie wygra Pucharu Polski. Tym razem Kolejorz pożegnał się z rozgrywkami na etapie ćwierćfinału, przegrywając 0:1 z Górnikiem Zabrze. Po spotkaniu kilka zdań powiedział Wojciech Mońka.
Wojciech Mońka po Lech – Górnik: Ciężko mi cokolwiek powiedzieć
Górnik Zabrze objął prowadzenie w 41. minucie po trafieniu Michala Sadilka. Czeski pomocnik mocnym strzałem pokonał Bartosza Mrozka i, jak się później okazało, był to jedyny gol w meczu. W drugiej połowie Lech miał świetną szansę, by przechylić szalę awansu na swoją korzyść. Za faul na Pereirze drugą żółtą kartkę obejrzał Maksym Chłań, a że przewinienie miało miejsce w polu karnym, lechici otrzymali jedenastkę.
Prawy obrońca miejscowych nie wykorzystał jednak rzutu karnego, bowiem świetnie jego intencje wyczuł bramkarz Górnika Marcel Łubik. Ostatecznie Zabrzanie dowieźli jednobramkowe prowadzenie do końca, ku olbrzymiemu rozczarowaniu kibiców Lecha.
Po spotkaniu kilka zdań w rozmowie z TVP Sport powiedział defensor mistrzów Polski Wojciech Mońka.
– Ciężko mi tak naprawdę cokolwiek powiedzieć tak na gorąco po meczu. Wiadomo, że przeciwnik grał w dziesiątkę pod koniec. Mieliśmy cały czas przewagę w końcówce, trzymaliśmy tę piłkę, ale po prostu coś zawodziło i pewnie będziemy musieli zwrócić na to uwagę w najbliższych dniach – mówił stoper Lecha, który następnie opisał gola dla Zabrzan ze swojej perspektywy.
– Wydaje mi się, że zaczęło się od tego, że daliśmy przeciwnikowi wyjść po odbiorze do przodu i, z tego co pamiętam, poszli z kontrą. Przede wszystkim powinniśmy zacząć od tego, że powinniśmy być bliżej. W ogóle nie pozwolić przeciwnikowi wyjść stamtąd, a jeżeli już wychodzi, to trzeba po prostu przerwać tę sytuację, a tego nie zrobiliśmy – ocenił.
Górnik Zabrze bliżej półfinału STS Pucharu Polski!
Lukas Sadilek otworzył wynik w Poznaniu!
📲 Oglądaj online ▶️ https://t.co/gWBAgK8cyg pic.twitter.com/xW6okuDGwO
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 4, 2026
Mońka: Nie pamiętam, żeby za mojego życia Lech podnosił Puchar Polski
Następnie dziennikarz zapytał, czy może piłkarzom Kolejorza brakowało w końcówce sił ze względu na sporą liczbę meczów.
– Nie czuję, ale młody jestem, tak że też inaczej – szybko się regeneruję. Nie czuję jakoś tych meczów, ale wiadomo, że to jest ogromny wysiłek. Mimo wszystko też dbamy o regenerację i cały czas jesteśmy w klubie. Dbamy o siebie i jesteśmy gotowi na to, by grać co trzy dni, więc ta energia jest – przynajmniej jeśli chodzi o mnie – powiedział.
Na końcu Mońka odniósł się do indolencji Lecha w Pucharze Polski. Przypomnijmy – Kolejorz nie wygrał tych rozgrywek od 2009 roku.
– Rozmawialiśmy o tym na odprawie, przed meczem, że ten puchar powinien w końcu wylądować w Poznaniu. Niestety nie stanie się to po raz kolejny w tym roku. Mam nadzieję, że już za rok uda nam się ten puchar przywieźć. I tak, nie pamiętam, żeby za mojego życia Lech podnosił Puchar Polski – odpowiedział stoper poznańskiej ekipy.
W kolejnym spotkaniu Lech zmierzy się w Łodzi z inną ekipą, która w tygodniu pożegnała się z rozgrywkami – Widzewem.
WIĘCEJ O PUCHARZE POLSKI:
- Widzew na żywo wygląda równie słabo jak w telewizji. Reportaż z Katowic
- Avia leci, bo chce. Trzecioligowiec ma swoje marzenia [REPORTAŻ]
- Jovićević stracił ostatnią deskę ratunku. Teraz już nic go nie broni
Fot. Newspix