Siemieniec o pracy w Serie A: To jedno z moich marzeń

Mikołaj Duda

25 lutego 2026, 23:36 • 3 min czytania 5

Siemieniec o pracy w Serie A: To jedno z moich marzeń

Przed meczem rewanżowym z Fiorentiną szanse na odrobienie strat są dla Jagiellonii praktycznie zerowe. Zespół Adriana Siemieńca udał się do Włoch po przegranej aż 0:3 przed własną publicznością. Trener na konferencji prasowej poza kwestiami dotyczącymi najbliższego starcia odpowiedział też na – już kolejne w ostatnim czasie – pytanie o swoją przyszłość.

Reklama

Już od tygodni sporo się mówi o następnym kroku w karierze Adriana Siemieńca. Spekuluje się, że od nowego sezonu mógłby objąć Lecha Poznań czy jakiś klub z zagranicy. Teraz sam otwarcie przyznał, że jego zawodowym marzeniem jest praca na poziomie włoskiej Serie A, mimo że zdaje sobie sprawę, jak długa droga go czeka, by to osiągnąć.

– Faktycznie, bardzo często jestem oceniany przez pryzmat wieku, że brakuje mi doświadczenia, a ja jestem trenerem od 14 lat. Mam sporo doświadczenia, jeszcze wszystkiego nie przeżyłem, dużo jeszcze przede mną, ale ja jako trener, jak i moi piłkarze, wszyscy mamy marzenia i pewnie sprowadzają się one do pracy w topowych ligach europejskich. Serie A do takich lig należy. Droga jest trudna, kręta, czasami niebezpośrednia, ale nie ma co ukrywać, że to jedno z moich marzeń. Jedyne, co mogę zrobić, to udowadniać z drużyną, że na taką szansę zasługuję. To wszystko w tym temacie, co mogę zrobić – stwierdził szkoleniowiec, cytowany przez Jakuba Seweryna.

Reklama

Siemieniec o swojej przyszłości. „Starego misia na sztuczny miód…”

Adrian Siemieniec mówi jasno: Nie mam kompleksów

34-latek jednocześnie wskazał, że nie czuje, by miał być niegotowy na podjęcie się nowego wyzwania. Zauważył, że zyskał już doświadczenie nie tylko w rywalizacji w Ekstraklasie czy Pucharze Polski, ale także w europejskich pucharach, w których mierzył się z solidnymi markami, takimi jak Ajax, Bodo/Glimt czy Real Betis. Siemieniec dodał, że swoją pracę w Jagiellonii zaczynał od walki o utrzymanie.

Nie mam kompleksów. Nie mam odczucia, że powinienem się czuć niegotowy, że to zadanie by mnie przerosło. Mam doświadczenie zdobywane w Polsce i Europie, gdzie toczyliśmy boje z dużymi firmami i potrafiliśmy rywalizować na bardzo wysokim poziomie. Przejmowałem drużynę, jak broniła się przed spadkiem. Byłem trzy lata młodszy, pracowałem tylko w rezerwach. Też można było pytać, czy jestem gotowy na walkę o utrzymanie, potem o mistrzostwo Polski i łączenie pucharów z ligą. Pierwszy raz tego doświadczałem, ale gotowość to dla mnie pójście naprzód pomimo wątpliwości.

Adrian Siemieniec z ciętą z ripostą do włoskich dziennikarzy

Szkoleniowiec Jagiellonii podzielił się także opinią na swój temat. Stwierdził, że obecnie jest lepszym trenerem niż dwa lata wcześniej, gdy zdobywał pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski.

Pójście w niekomfortową sferę z odwagą i pewnością siebie, że jesteś w stanie to zrobić. Trudno wprost powiedzieć, że tak, jestem gotowy, bo trener zawsze może być lepszy, rozwijać się, być bardziej gotowy niż kiedyś. Zdobywałem mistrzostwo jako trener dwa lata temu, mogę powiedzieć, że dziś jestem lepszym trenerem. A czy to wystarczy teraz do mistrzostwa? Nie wiem. Dla mnie gotowość to odwaga pójścia naprzód pomimo wątpliwości, ale z wiarą, że możesz to zrobić – przyznał 34-letni trener.

Pierwszy gwizdek meczu we Florencji 26 lutego o 18:45. Jagiellonia, żeby awansować musiałaby dokonać prawdziwego piłkarskiego cudu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix
5 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Ekstraklasa

„Piłka widziała już wiele”. W obozie Jagiellonii wiara w odrobienie strat

Wojciech Piela
3
„Piłka widziała już wiele”. W obozie Jagiellonii wiara w odrobienie strat
Reklama
Reklama