Znany trener był na Ukrainie w chwili wybuchu wojny. „Uciekaliśmy 30 godzin”

Marcin Długosz

24 lutego 2026, 11:05 • 3 min czytania 29

Znany trener był na Ukrainie w chwili wybuchu wojny. „Uciekaliśmy 30 godzin”

Mijają już cztery lata od inwazji Rosji na Ukrainę. 24 lutego 2022 roku za wschodnią granicą Polski przebywał obecny trener Olympique Lyon, Paulo Fonseca, którego żona jest Ukrainką. W przejmującym wywiadzie dla zagranicznej prasy opowiedział, jak uciekał z kraju ogarniętego wojną.

Reklama

Fonseca: Nie było nic do jedzenia

Portugalczyk mieszkał na Ukrainie w latach 2016-2019, pełniąc funkcję trenera Szachtara Donieck. Wyniósł z tamtego okresu coś więcej niż tylko sukcesy sportowe – poznał tam kobietę, która została jego żoną. I to właśnie w ojczyźnie Kateriny, ukochanej szkoleniowca, małżeństwo przebywało w chwili rozpoczęcia rosyjskiej agresji.

W rozmowie z francuskim L’Equipe Fonseca otworzył się na przejmujące wspomnienia. – O piątej rano obudził nas huk bomb. Wojna już się zaczęła. Zabraliśmy syna do naszego pokoju. Musieliśmy uciekać. Wiele aut było już na ulicach, zapanowała panika. Chwyciliśmy bagaże i całą rodziną wpadliśmy do minibusa. Ruch na drodze do Lwowa był całkowicie zablokowany – opowiada trener.

Reklama

I kontynuuje: – Zadzwonili do mnie przyjaciele z Szachtara. Prezes tego klubu dysponował hotelem z bunkrem w piwnicy. Tam spędziliśmy noc z Roberto De Zerbim, który wtedy trenował Szachtara.

– Kolejnego dnia ambasada Portugalii poinformowała mnie o zorganizowaniu auta. Było niewiele miejsca, weszliśmy bez żadnych walizek. Uciekaliśmy do Mołdawii ponad 30 godzin. Mój trzyletni syn przez całą jazdę jadł tylko jakieś ciasteczka, nie było nic do jedzenia. I podróżowaliśmy z parą, która miała półroczną córeczkę. Półroczną! A kiedy dotarliśmy w pobliże granicy z Mołdawią poczuliśmy, że nie ma już niebezpieczeństwa – tam wojna jeszcze nie dotarła. Mogliśmy zatrzymać się, żeby wypić kawę i kupić jedzenie w sklepie. Nigdy nie zapomnę tej ulgi. Ale wcześniej nigdy nie bałem się w takim stopniu o życie swoje, żony i dziecka – wspomina Fonseca.

W swoim emocjonalnym wywiadzie Fonseca odniósł się także do kwestii prezydenta USA, Donalda Trumpa oraz szefa FIFA, Gianniego Infantino. – Kraj, który został napadnięty, czyli Ukraina, nie może grać u siebie w pucharach, a Rosja mogłaby? To nieakceptowalne. Piłka nie rozwiąże wszystkich problemów, ale może pomóc w sprawiedliwości na tym świecie. Ale Infantino robi to samo co Trump. Patrzy na interesy finansowe i zapomina o ludziach – uważa Portugalczyk.

A zapytany o nagrodzenie Trumpa przez FIFA „Nagrodą Pokoju”, odpiera: – Wiesz jak poczułem się widząc to wszystko? Poczułem wstyd. To jest tak smutne. Piłka nożna na to nie zasługuje.

Po odejściu z Szachtara, Fonseca zawodowo związał się z Włochami i Francją. Prowadził Romę, Lille i Milan, a obecnie pracuje w Lyonie.

CZYTAJ WIĘCEJ:

29 komentarzy
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama