Stadion stanął w ogniu. Oszacowano straty po derbach Belgradu

Marcin Długosz

24 lutego 2026, 08:55 • 2 min czytania 4

Stadion stanął w ogniu. Oszacowano straty po derbach Belgradu

W niedzielę w Serbii rozegrano jeden z najważniejszych meczów każdego sezonu. Crvena zvezda podjęła Partizana w derbach Belgradu i pokonała go 3:0. Więcej jednak niż o wydarzeniach boiskowych mówi się o tym, co działo się na trybunach. Straty po wybrykach chuligańskich zostały już oszacowane. Kwota jest ogromna!

Reklama

Zadyma podczas derbów Belgradu. Oszacowano straty

Gdyby wskazać najgorętsze mecze w Europie w każdym sezonie, starcie dwóch belgradzkich drużyn z pewnością byłoby w czołówce. Niekoniecznie z powodu sportowego, który sobą reprezentują, ale z uwagi na całą otoczkę takich spotkań. Fanatyczni kibice obu drużyn ze wszystkich derbów robią niesamowite wydarzenie, niestety nie zawsze potrafią przestrzegać przy tym kwestii bezpieczeństwa.

Podczas meczu rozgrywanego na „Marakanie” w stolicy Serbii niemal cały czas odpalona była mniejsza lub większa ilość pirotechniki. I to jeszcze byłby mały problem, ale sytuacja całkowicie wymknęła się spod kontroli w drugiej połowie. Będący w tym meczu fanami gości kibice Partizana w pewnym momencie podpalili krzesełka stadionowe. Na obiekt musieli wejść strażacy i okiełznać pożar.

Reklama

Jak informują serbskie media, koszt wymiany krzesełek, naprawienia toalet czy bram stadionowych, które również ucierpiały przy okazji derbów, oszacowano na 200 tysięcy euro, a więc niespełna milion złotych. Dodatkowo zarządca stadionu musi działać szybko, gdyż już w czwartek Crvena zvezda rozegra w Belgradzie rewanżowy mecz z Lille w Lidze Europy po tym, jak w ubiegłym tygodniu pokonała Francuzów na wyjeździe 1:o.

Dla ekipy spod znaku czerwonej gwiazdy pokonanie Partizana było bardzo ważne. Oprócz prestiżu wynikającego z triumfu w derbach, mistrzowie kraju odskoczyli w tabeli lokalnemu rywalowi na cztery punkty utrzymując pozycję lidera tabeli.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

4 komentarze
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama