Górnik i Pogoń mordowały futbol. Żal było to oglądać

Paweł Paczul

21 lutego 2026, 19:49 • 2 min czytania 47

Górnik i Pogoń mordowały futbol. Żal było to oglądać

Miał być mecz Górnika z Pogonią, a było… Nie wiadomo co. Niby na boisku zawodnicy, sędziowie, piłka, na trybunach kibice, całość puszczona w telewizji z komentarzem, ale na końcu czegoś brakowało. Może sensu? 

Reklama

No bo taki futbol absolutnie nie ma sensu. Pozbawiony jakości, toporny, brzydki, okropny i co tam jeszcze podpowie słownik synonimów.

Jakość? Brak. Koszmarny mecz w Zabrzu

Aż dziwne, bo zaczęło się nieźle, kiedy dwukrotnie w obramowanie bramki uderzał Chłań. Wydawało się, że to będzie zapowiedź całkiem niezłego seansu, tymczasem nie – dwie z trzech najlepszych scen zobaczyliśmy po prostu na początku, a potem długo, długo, nic. No bo co jeszcze trzeba wymienić do karnego? Chcemy wspominać te anemiczne strzały Sacka czy Aliego? Przecież to żart, w normalnym meczu byłyby to trzecioplanowe historie, a tutaj trzeba będzie je wyciągać do skrótu.

Reklama

Pogoń w pierwszej połowie była kompromitująca. Nie oddała ANI JEDNEGO STRZAŁU. Nie to, że w bramkę. Po prostu żadnego choćby w kierunku bramki. Co można robić przez tyle czasu na boisku, kiedy nie gra się z Milanem 93/94, tylko Górnikiem Zabrze? Niepojęte.

A paradoksalnie goście ten mecz wygrali. No bo w drugiej połowie byli ciut, ciut lepsi (czyli wyszli z piwnicy do sutereny) i wywalczyli sobie przypadkowy rzut karny. Strzał, ręka Josemy, jedenastka. Tę pewnie wykorzystał Ulvestad i Portowcy wywieźli z Zabrza komplet oczek.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

 

Natomiast jeśli spojrzeć na to spotkanie uczciwie, to pod względem jakości było koszmarne. Spotkały się dwie marne drużyny, jedna miała szczęście, że piłka poleciała w rękę, no i z karnego można było oddać strzał, bo w innych okolicznościach nie dało rady.

Ten sezon jest niestety trochę jak ten mecz. Pod względem emocji, bo tabela jest płaska – top. Piłkarsko – dramat. To nie jest normalne, że przykładowy Motor z trzynastego miejsca ma właściwie tyle samo punktów straty pucharów, co przewagi nad strefą spadkową. To nie jest normalne, że Górnik z czuba tabeli gra ostatnio na takim poziomie jak dziś (albo i gorzej), a właśnie: jest w czołówce.

Jaraliśmy się transferami, wydanymi pieniędzmi, tymczasem efektem są takie mecze, jak ten czy wczorajszy w Łodzi. Jest to momentami efekt żenujący.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix.pl

47 komentarzy
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama

Statystyki

3
Strzały celne
2
1
Strzały celne 2. połowa
2
6
Strzały niecelne
3
1
Strzały niecelne 2. połowa
1
1
Interwencje bramkarza
3
46
Posiadanie piłki
54
42
Posiadanie piłki 1. połowa
58
50
Posiadanie piłki 2. połowa
50
19
Rzuty wolne
14
4
Rzuty rożne
5
2
Rzuty rożne 1. połowa
2
11
Faule
18
5
Faule 1. połowa
8
6
Faule 2. połowa
8
3
Spalone
1
1
Spalone 1. połowa
1
3
Żółte kartki
5
3
Żółte kartki 2. połowa
4

Informacja o meczu

Data:
sobota, 21 lutego 2026 17:45
Sędzia:
Wojciech Myć
Reklama