Arkadiusz Milik ponownie jest kontuzjowany i w tym sezonie nie rozegrał żadnego meczu o punkty dla Juventusu. We włoskich mediach od pewnego czasu trwa debata o przyszłości polskiego napastnika. Czy Milik po wcześniejszym rozwiązaniu umowy mógłby trafić do Ekstraklasy? Głos w tej sprawie zabrał jego brat, który jest dyrektorem sportowym jednego z klubów. Okazało się, że jest coś na rzeczy.
Milik ma w Turynie umowę do lata 2027 roku, ale ostatnio nie pojawia się na boisku. Według włoskich dziennikarzy pierwsza możliwość to wcześniejsze rozwiązanie kontraktu z Polakiem, a druga – odejście na wypożyczenie. A może Milik wróci do klubu, w którym jego wielka droga się rozpoczęła?
Łukasz Milik, dyrektor sportowy Górnik Zabrze, jest w kontakcie z bratem. Będzie transfer?
Milik był zawodnikiem Górnika w latach 2011-2013. To tam zaczął na wysokim szczeblu pokazywać swój nieprzeciętny talent. W 40 spotkaniach dla Zabrzan zdobył 12 bramek i miał cztery asysty. Trafił do Zabrza z Rozwoju Katowice, a na początku 2013 roku odszedł do Bayeru Leverkusen. Tak się składa, że dyrektorem sportowym Górnika jest od pewnego czasu Łukasz Milik, jego brat. To co, powrót na stare śmieci?
– Jest to prawdopodobne. Rozmawiamy na ten temat. Arek śledzi mecze, jest na bieżąco. Rozmawiamy na temat futbolu, rozwoju Górnika i zobaczymy, kiedy on da zielone światło na konkretne rozmowy i na przedstawienie mu oferty. Jeszcze jej nie było, ale myślę, że kiedyś się pojawi. Moim marzeniem jest, by być razem w klubie – powiedział Łukasz Milik w Kanale Sportowym.
Fot. Newspix.pl