VARmazon. Nie tańcz przy Podolińskim!

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

18 lutego 2026, 09:48 • 1 min czytania 2

VARmazon. Nie tańcz przy Podolińskim!

Wracamy po dwutygodniowej przerwie, ale warto było czekać! W najnowszym wydaniu VARmazonu rozprawiamy się z naprawdę niezłymi pierdołami. Choćby z kwestią niezwykle bulwersującej… radości po zwycięstwie na wyjeździe. Bo wiecie co? Są tacy, co stwierdzą, że nie można się cieszyć!

Reklama

2 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama
Reklama