Mbappe o Prestiannim: Nazwał Viniego małpą pięć razy. Sam widziałem

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

18 lutego 2026, 10:17 • 6 min czytania 22

Mbappe o Prestiannim: Nazwał Viniego małpą pięć razy. Sam widziałem

Po trzech tygodniach Real Madryt znów spotkał się z Benfiką na Estadio da Luz. Mecz ponownie dostarczył emocji, lecz tym razem tych negatywnych. Wszystko za sprawą domniemanego rasistowskiego ataku na Viniciusa Juniora po bramce, którą zdobył. Kylian Mbappe powiedział, że usłyszał, jak Gianluca Prestianni pięciokrotnie nazywa Brazylijczyka małpą.

Reklama

Kliknij tutaj i załóż konto z kodem promocyjnym WESZLOCPLUS, zweryfikuj konto, wpłać 40 zł i otrzymasz kod na 3 miesiące darmowe C+ z  Ligą Mistrzów! Promocja Superbet na Canal+

Piękny gol Viniciusa w Lizbonie

Ponowne spotkanie Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz także obfitowało w emocje, lecz, niestety, teraz dominowały te negatywne. Wrzeć zaczęło w 50. minucie, gdy Vinicius znakomitym strzałem dał Realowi prowadzenie 1:0. Po pokonaniu Anatolija Trubina podbiegł do chorągiewki i zaczął tańczyć, co nie spodobało się niektórym kibicom Benfiki. W jego kierunku z trybun zaczęły lecieć różne przedmioty. Na odchodne Vinicius machnął do fanów gospodarzy ręką. Wtedy sędzia Francois Letexier podbiegł do Brazylijczyka i pokazał, by wracał już na swoją połowę. Ukarał go też żółtą kartką.

Reklama

Vinicius rasistowsko zaatakowany?

Kiedy gospodarze szykowali się do wznowienia gry od środka, w kierunku skrzydłowego Realu przy linii środkowej rzucił coś Gianluca Prestianni. Argentyńczyk zasłonił usta koszulką, więc nie można było wyczytać z ruchu jego warg, co powiedział, ale według Viniciusa były to rasistowskie wyzwiska. Natychmiast zgłosił to arbitrowi, a ten w związku z domniemanym atakiem na tle rasistowskim przerwał mecz. Zawody wznowiono dopiero w 60. minucie. Przede wszystkim ta długa przerwa sprawiła, że ostatni gwizdek wybrzmiał w 103. minucie. Real utrzymał wynik 1:0.

Kilka godzin po zakończeniu meczu Benfica na swoich oficjalnych kanałach opublikowała film mający dowodzić niewinności jej zawodnika. – Jak pokazuje nagranie, biorąc pod uwagę odległość, piłkarze Realu nie mogli usłyszeć tego usłyszeli – podpisano materiał. Zarzuty odpierał także rzekomy sprawca całego zamieszania. Na swoim profilu w mediach społecznościowych Prestianni wydał oświadczenie.

– Chcę wyjaśnić, że w żadnym momencie nie skierowałem rasistowskich obelg pod adresem Viniciusa. Niestety, źle on zinterpretował to, co usłyszał. Nigdy wobec nikogo nie byłem rasistą i żałuję gróźb, jakie otrzymałem od zawodników Realu Madryt – napisał na Instagramie.

Mbappe o Prestiannim: Nazwał Viniego małpą pięć razy

Oświadczenie na swoim Instagramie opublikował także Vinicius: – Rasiści są tchórzami. Muszą zakrywać usta koszulką, bo są tak słabi. Ale chronią ich ci, którzy teoretycznie mają obowiązek ich ukarać. To, co dzisiaj się wydarzyło, nie jest niczym nowym ani dla mnie, ani dla mojej drużyny. Dostałem żółtą kartkę za świętowanie gola. Nadal nie rozumiem, dlaczego. To był po prostu źle wdrożony protokół, nie przyniósł żadnego efektu. Nie lubię być w takich sytuacjach, zwłaszcza po wielkiej wygranej, gdy nagłówki powinny dotyczyć Realu.

Co oczywiste, w pomeczowych rozmowach po stronie swojego kolegi z zespołu stawali zawodnicy Realu. Szczególnie dużym echem odbiła się wypowiedź Kyliana Mbappe. W tzw. strefie mieszanej Mbappe wyjawił, że usłyszał, jak Prestianni pięciokrotnie nazywa Viniciusa małpą.

Numer 25 [Prestianni] pięć razy nazwał Viniego małpą. Sam to widziałem. Musimy dawać przykład wszystkim dzieciom, które nas podziwiają. Są rzeczy, których nie możemy akceptować. Nie możemy generalizować, mam portugalskich przyjaciół, traktują mnie bardzo dobrze, ale kiedy ktoś tak się zachowuje, trzeba o tym mówić. Ludzie nie wiedzieli, co się działo, dlatego nas wygwizdywali.

– Nie mam nic przeciwko Benfice, klubowi ani jej trenerowi, który dla mnie jest jednym z najlepszych, a klub jest najlepszy w Portugalii i jednym z najlepszych w historii. Nie możemy akceptować, że piłkarz grający w najlepszych europejskich rozgrywkach tak się zachowuje. Ten chłopak nie zasługuje już na grę w Lidze Mistrzów. Ale zobaczymy, co się stanie, zostawmy to UEFA. Teraz mają poważny problem i mam nadzieję, że coś zrobią. Musimy poczekać.

Dopytany, czy z ust Prestianniego padło słowo „przepraszam”, Mbappe wymownie odpowiedział:

– Przeprosiny? Widziałeś jego minę? Nie twierdzę, że jestem idealny, ale nie pozwolę, by takie rzeczy uchodziły uwadze. Ten zawodnik jest młody, jak może mówić takie rzeczy na boisku? To niedopuszczalne. To nie mój typ człowieka. Nie powinien więcej grać w Lidze Mistrzów.

– Pytałem Viniego, co chce zrobić. Cokolwiek by to było, zrobimy to razem jako drużyna. Nigdy nie zostawimy go samego. Wspieraliśmy naszego zawodnika. Decyzją drużyny zeszliśmy z boiska. Jak ty byś się czuł, gdyby coś takiego ci się przytrafiło? Staraliśmy się skupić na meczu, wygraliśmy go, ale jest coś ważniejszego niż piłka nożna i musimy to tłumaczyć młodym ludziom, żeby to zrozumieli. 

Mourinho krytykowany za swoje słowa

Po meczu wypowiadał się też trener Benfiki, Jose Mourinho. W rozmowie z Amazon Prime stwierdził, że po dobrych 50 minutach mecz się skończył z powodu pozasportowych wydarzeń. Zapytany, czy jego zdaniem Vinicius podburzał przeciwników, odparł, iż „sądzi, że tak”.

– Vini nie tylko cieszył się ze zdobycia tej niesamowitej bramki, lecz i z całego meczu. Kiedy strzelasz takiego gola, świętujesz go z szacunkiem. Powiedziałem mu, że kiedy strzela się takiego gola, to po prostu się świętuje i wraca. Kiedy mówił o rasizmie, powiedziałem mu, że najważniejszą osobą w historii tego klubu [Benfiki] jest czarnoskóry [Eusebio]. Ostatnią rzeczą, jaką mogę sobie wyobrazić, jest rasizm w tym klubie. Chcę być niezależny, nie chcę mówić komu wierzę, bo obaj mówili co innego. Coś jest nie tak, bo na każdym stadionie, na którym Vinicius gra, zawsze coś się dzieje.

Słowa The Special One nie spodobały się choćby ekspertom CBS Sports Golazo, Clarence’owi Seedorfowi i Thierry’emu Henry’emu. Seedorf przyznał Mourinho rację, gdy ten uznał, że woli zachować niezależność w tej sprawie, ale stwierdził też, że wypowiedź Portugalczyka była niefortunna i usprawiedliwia zachowanie Prestianniego. Jeszcze mocniej wyraził się Henry. Według Francuza Mourinho zbagatelizował temat i bardziej skupił się na cieszynce, którą Vinicius wykonał. Jamie Carragher dodał zresztą, że Vini może świętować gola tak, jak mu się podoba.

– Kogo obchodzi celebracja? Chcę wiedzieć, co powiedział Prestianni. Wtedy gra została przerwana i nie z powodu celebracji. Mecz przerwano najwyraźniej z powodu tego, co Prestianni powiedział. Zrobił to, co trenerzy robią po meczach. Pilnują, żebyśmy nie rozmawiali o tym, o czym powinniśmy – mówił Henry.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

fot. Newspix

22 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama
Reklama