Jagiellonia wygrała na wyjeździe z Arką Gdynia 3:0 i wróciła na fotel wicelidera PKO BP Ekstraklasy. Trener Adrian Siemieniec pierwszy raz od połowy marca postawił w środku obrony na Yukiego Kobayashiego. Na pomeczowej konferencji prasowej był pytany o powód takiej decyzji. Nieśmiało potwierdził też domysły, jakoby Bartłomiej Wdowik przestał grać z uwagi na klauzulę zawartą w umowie jego wypożyczenia.
W niedzielne popołudnie mnóstwo okazji na zdobycie bramki stworzyli sobie gospodarze. Gole strzelali jednak tylko goście – jeszcze w pierwszej połowie dublet ustrzelił Jesus Imaz, dzięki czemu wyprzedził w klasyfikacji strzelców wszechczasów Flavio Paixao i został najlepszym zagranicznym goleadorem naszej ligi. Po zmianie stron trzecie trafienie dołożył wprowadzony z ławki Samed Bazdar.
Wdowik nie gra przez zapis w kontrakcie?
W pierwszym składzie Jagiellonii znalazł się m.in. Yuki Kobayashi, który od ponad miesiąca nie podnosił się z ławki. Skąd taka decyzja?
– Byłem przygotowany na to pytanie, ale bardziej w przypadku niekorzystnego wyniku. Jest taka złota zasada, że trenera nie rozlicza się po zwycięstwach. Zdecydowałem się na te zmiany, bo uznałem, że są lepsze dla drużyny i dzisiaj te decyzje się obroniły – stwierdził Adrian Siemieniec. – Mówiłem o tym, że musimy wrócić do fundamentów, jeżeli chodzi o sposób naszej gry i dzisiaj profil Yukiego umożliwiał nam wiele rozwiązań zarówno z piłką, jak i m.in. przy stałych fragmentach, ale to nie było kluczowe, jeżeli chodzi o decyzję – kontynuował.
Wynik wskazuje jasno, że faktycznie Adrian Siemieniec podjął dobrą decyzję. Gdyby jednak Arka była nieco skuteczniejsza, także mogłaby spokojnie strzelić kilka goli. Wskazuje też na to bardzo wysoki, jak na zero przy rubryce zdobyczy, wynik xG, który wyniósł aż 2,89.
W ostatnich dwóch meczach z ławki nie podniósł się Bartłomiej Wdowik, który od początku listopada wystąpił we wszystkich spotkaniach Jagiellonii. Na portalu X zaczęły pojawiać się domysły, jakoby było to podyktowane zapisami w umowie wypożyczenia. W przypadku rozegrania określonej liczby minut Jagiellonia byłaby zmuszona wykupić go z Bragi. Czy jest w tym ziarenko prawdy?
– Dobre pytanie, szach-mat. Nie mogę powiedzieć „nie”, bo bym skłamał w tym momencie, ale też nie chcę odpowiedzieć tylko „tak”, bo musiałbym podać szczegóły. Myślę, że odniesiemy się do tego. Może ja jako trener, kiedy będzie sposobność, może przed następnym meczem albo po następnym meczu, albo w tygodniu jako klub. Nie mogę powiedzieć, że nie ma w tym ziarenka prawdy, ale jak to wygląda od strony szczegółów, nie jestem w tym momencie gotowy na oficjalną komunikację. To musi być nasze wspólne stanowisko, ale odniesiemy się do tego, mogę obiecać – odpowiedział trener.
Jagiellonia sprzedała Wdowika do Bragi latem 2024 roku za nieco ponad półtora miliona euro. Lewy obrońca nie podbił Portugalii i bardzo szybko został wypożyczony do Hannoveru. Po roku spędzonym na zapleczu Bundesligi zdecydował się na powrót do Białegostoku. W tym sezonie rozegrał 41 spotkań we wszystkich rozgrywkach.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Nieskuteczna w ataku, mizerna w obronie. Tak grająca Arka nie utrzyma się w lidze
- Stało się – Jesus Imaz rekordzistą Ekstraklasy! [WIDEO]
- Wiadomo, co dalej z trenerem Pogoni. W poniedziałek ogłoszenie
Fot. Newspix.pl