Gasparik: To był ewidentny rzut karny

Przemysław Michalak

17 lutego 2026, 08:52 • 2 min czytania 15

Gasparik: To był ewidentny rzut karny

Górnik Zabrze na zakończenie 21. kolejki Ekstraklasy zremisował na wyjeździe z Termaliką 1:1. Trener Michał Gasparik nie mógł się pogodzić z dwiema sytuacjami: tym, jak łatwo jego drużyna dała się zaskoczyć na początku meczu oraz oczywiście z odwołanym rzutem karnym.

Reklama

Bruk-Bet objął prowadzenie błyskawicznie, gdy Igor Strzałek posłał dalekie podanie do Morgana Fassbendera, a ten uciekł Michalowi Sackowi i Kryspinowi Szcześniakowi. Niemiec na raty pokonał Marcela Łubika.

Trener Górnika Zabrze o anulowanym rzucie karnym. „Ewidentny faul”

– Widzieliśmy, że czeka nas tu trudny mecz, ale nie wierzę w to, co zrobiliśmy w 2. minucie. Nie wierzę, bo na tę jedną sytuację przygotowywaliśmy się przez cały tydzień i w taki sposób tracimy bramkę. Nie wiem, co więcej mogliśmy zrobić w przygotowaniu. Na każdej odprawie było to samo, czyli przejścia przez Fassbendera. Błąd prawego obrońcy i prawego stopera. Widać było, że piłka właśnie tam zostanie zagrana – mówił na pomeczowej konferencji Michal Gasparik.

Reklama

– Później mieliśmy już ten mecz pod kontrolą. Posiadaliśmy piłkę, przeciwnik bronił bardzo głęboko. Byliśmy cierpliwi, stwarzaliśmy sytuacje i zasłużenie wyrównaliśmy. W drugiej połowie też mieliśmy kontrolę – do tego karnego. Po odwołanym karnym nie utrzymaliśmy tempa i rytmu gry – dodał.

Jego zdaniem nie ma żadnych wątpliwości, że Jarosław Kubicki został sfaulowany przez Wojciecha Jakubika. – Myślę, że to był ewidentny karny. Widziałem teraz telewizyjne powtórki. Na jednej z nich ewidentnie widać, że to był czysty karny – podkreślił Słowak.

Górnik zajmuje drugie miejsce w tabeli z dorobkiem trzydziestu czterech punktów. Termalica jest ostatnia, ale ma taki sam dorobek jak Legia Warszawa, a do Arki Gdynia traci jeden punkt.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

15 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

Flick nie szuka wymówek po porażce. „Nie jesteśmy w dobrej formie”

Braian Wilma
1
Flick nie szuka wymówek po porażce. „Nie jesteśmy w dobrej formie”
Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama