Boniek o prezesie PKOl: Pomylenie nazwiska tyle razy to wstyd

Patryk Idasiak

12 lutego 2026, 11:13 • 3 min czytania 17

Boniek o prezesie PKOl: Pomylenie nazwiska tyle razy to wstyd

Na razie jedyny medal dla Polski na XXV igrzyskach olimpijskich wywalczył – dość niespodziewanie – Kacper Tomasiak. Nastolatek nie stał przecież jeszcze w Pucharze Świata nawet na podium, a najwyżej zajmował dwukrotnie piąte miejsce. Świetnie jednak czuje się on na normalnych skoczniach. Sensacyjny medal ucieszył także prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, który jednak w wywiadach… nie wiedział jak nazywa się nasz olimpijski medalista.

Reklama

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o promocjach w Betclic podwyższających wygrane

Betclic "zyskaj więcej" - baner

Reklama

Radosław Piesiewicz po raz kolejny pokazał, że lubi znajdować się na głównym planie wydarzeń. Podczas letnich igrzysk olimpijskich w Paryżu umieszczał się na promocyjnych plakatach w samym centrum, co najmniej jakby startował w jakiejś konkurencji. Tym razem opublikował zdjęcie z Kacprem Tomasiakiem, pod którym pojawiło się mnóstwo komentarzy.

Większą krytykę niż samo zdjęcie zebrały jednak słowa Radosława Piesiewicza. Działacz sportowy – prawdopodobnie będąc wielkim fanem byłego piłkarza Arki Gdynia i Wisły Płock – nazwał naszego srebrnego medalistę olimpijskiego… Tomasikiem. Nie było to jednak jednorazowe przejęzyczenie, bo nazwisko „Tomasik” padło kilka razy.

Głos na ten temat zabrał sam Zbigniew Boniek, który na portalu X napisał:

Przejęzyczenie rzecz normalna. Natomiast pomylenie nazwiska cztery razy w jednym wywiadzie to wstyd. Ale co tam, nam nawet nie przeszkadza, że nasze zawodniczki muszą startować na dziewięcioletnich sankach. Banda dyletantów. 

Zapytaj Zibiego

Zbigniew Boniek nie boi się wyrazistych opinii, które zresztą także regularnie zamieszcza jako autor felietonów „Zibi Top” na naszym portalu. Można pytać byłego prezesa PZPN o wszystko w tym miejscu:

Zadaj pytanie Zbigniewowi Bońkowi!

Ostatnio poruszył chociażby temat zerwania współpracy ze stowarzyszeniem „To My Polacy”: – Reprezentacja Polski jest dobrem narodowym i na reprezentacji narodowej pan Kowalski, pan Nowak, pan Malinowski i pan Boniek jako kibice muszą mieć takie same prawa. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego jakaś grupa miałaby być uprzywilejowana, miałaby dostawać bilety i robić z nimi co im się podoba, funkcjonować na innych prawach. Oczywiście, moglibyśmy do tego dopuścić, ale proszę zobaczyć jak to wyglądało… Już w Kownie wyglądało to dość groźnie. Nie byli to kibice ubrani w biało-czerwone stroje, tylko przystrojeni na czarno. Pojawiały się różnego rodzaju okrzyki, w Helsinkach krzyczano do trenera Probierza, żeby wypie***alał, były bluzgi na polityków… 

Oraz Gianniego Infantino, który pozytywnie wypowiedział się na temat powrotu Rosji do struktur: – Jeżeli Gianni Infantino sądzi, że trzeba cofnąć zawieszenie Rosji, to wydaje mi się, że jest w tym osamotniony. Ja – mówię to otwarcie pod swoim nazwiskiem – totalnie nie rozumiałbym takiej decyzji. Ale po kolei: Rosji nikt nie wyrzucił ze struktur UEFA ani FIFA. Oni są po prostu zawieszeni. I cofnięcie zawieszenia nie powinno być w ogóle brane pod uwagę do czasu, aż zakończy się brutalny, chamski napad na inny kraj. 

OTO KILKA FELIETONÓW „ZIBI TOP”:

Fot. 400mm.pl

17 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Ekstraklasa

Udało się w Grudziądzu i Skierniewicach. Ale nie w Manchesterze United

AbsurDB
16
Udało się w Grudziądzu i Skierniewicach. Ale nie w Manchesterze United
Reklama
Reklama