Asystent trenera West Hamu zażartował z długowłosego kibica United

Marcin Ziółkowski

11 lutego 2026, 23:02 • 2 min czytania 1

Asystent trenera West Hamu zażartował z długowłosego kibica United

Paco Jemez miesiąc temu objął posadę asystenta trenera w sztabie pierwszej drużyny West Hamu. Odkąd został jednym z pomocników Nuno Espirito Santo – wyniki Młotów drgnęły, widać pewien progres. Dużo więcej mówi się jednak o Manchesterze United, choć bardziej o pewnym kibicu, który podjął się wyzwania. Hiszpan znany z pracy choćby w Rayo Vallecano zdecydował się zażartować na antenie Radia COPE z fana Czerwonych Diabłów.

Reklama

500 dni bez fryzjera – kim jest United Strand?

O człowieku znanym jako The United Strand słyszał już prawdopodobnie każdy, kto śledzi piłkę nożną i ma dostęp do Internetu. W skrócie – mieszkający w Hiszpanii Frank Ilett obiecał, że będzie zapuszczać włosy do czasu pięciu wygranych meczów z rzędu w wykonaniu Manchesteru United.

Wydawało się, że ten moment nadszedł po blisko 500 dniach – dokładnie 10 lutego 2026 roku. Drużyna z Londynu swoją postawą postanowiła jednak odroczyć strzyżenie kibica o kolejnych kilka spotkań. Czerwone Diabły w meczu z West Hamem zdobyły zaledwie jedno oczko – i to po bramce Benjamina Sesko w doliczonym czasie gry drugiej połowy.

Reklama

W podobnym tonie, choć bez ceregieli wypowiedział się niedawny kandydat na trenera w Legii Warszawa. Oto słowa Paco Jemeza z audycji El Partidazo w radiu COPE:

– Widziałem fana Manchesteru United. Powiedziałem mu: Nie będzie dziś żadnego fryzjera. Te włosy będą sięgać ci do tyłka.

Ilett denerwuje Wayne’a Rooneya

Wrócił więc temat długowłosego kibica, który z czasem zaczął działać na nerwy nie tylko wielu internautom. O Iletcie wypowiedział się choćby Wayne Rooney. Legendarny napastnik United powiedział o uczestniku zakładu dla „No Tippy Tappy Football”:

Wysłałbym go na drugi koniec kraju. Działa mi na nerwy. (…) Rozmawiamy o Michaelu Carricku i Manchesterze United, którzy próbują wygrać piąty mecz z rzędu, a cała narracja kręci się wokół tego, czy ktoś zetnie włosy. Założę się, że byłby rozczarowany, gdyby United wygrali, bo przestałby być w centrum uwagi.

Manchester United zajmuje po meczu z West Hamem czwartą lokatę w Premier League. Drużyna Paco Jemeza walczy o utrzymanie – do bezpiecznego miejsca traci dwa oczka. Miejsce to należy do… byłej drużyny Nuno Espirito Santo, Nottingham Forest.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. West Ham United

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama