Steve Bruce to postać, której fanom angielskiego futbolu przedstawiać nie trzeba. Jako zawodnik przez wiele lat święcił triumfy w Manchesterze United. Gdy Newcastle United przechodziło w saudyjskie ręce – wkrótce po przejęciu klubu, został bezrobotnym. W jednym z podcastów, Bruce wrócił do tego czasu. W rozmowie na kanale Sacked! przyznał się, że trenując Sroki, w ostatnich miesiącach pracy otrzymywał mnóstwo pogróżek i miał policyjną eskortę.
Bruce wspomina miesiące pracy w ukochanym klubie
Bruce-piłkarz to legenda Manchester United. Nigdy jednak nie trafił do reprezentacji Anglii – jest uznawany za jednego z najlepszych, którzy nie wystąpili dla kadry Synów Albionu. Choć w jego pracy w roli trenera brakuje tak spektakularnych osiągnięć jak choćby zdobycie europejskiego pucharu czy krajowego dubletu, to kilkukrotnie awansował do Premier League – stało się to m.in. z Hull City czy Birmingham City.
Steve Bruce lifts lid on death threats while Newcastle boss and reveals police were drafted in 🗣️https://t.co/MwCx8KZhNh pic.twitter.com/t5Enb3WpHp
— Mirror Football (@MirrorFootball) February 9, 2026
65-letni szkoleniowiec przejął Newcastle United od Rafy Beniteza i prowadził Sroki przez kolejne dwa lata. Wtedy to nowy właściciel klubu – saudyjski Public Investment Fund – zdecydował się wymienić go na Eddiego Howe’a, który pracuje ze Srokami do dziś. Bruce to fan Newcastle United od dziecka, dlatego też 2021 rok był dla niego bardzo trudny. Były trener Srok przyznał się, że w ostatnich miesiącach pracy w klubie z St. James’ Park, otrzymywał pogróżki i musiał korzystać z ochrony policyjnej.
– Pod koniec zrobiło się trochę toksycznie i, swoją drogą, to tylko niewielki odsetek, gdzie grożono mi i musiałem wezwać policję. Musieliśmy to zrobić – w końcu, kiedy wiedziałeś, że graniczy to z absurdem.
– Jestem jednym z nich. Jestem kibicem Newcastle i rozumiałem tę frustrację. Nie chcieli być tylko zespołem, którego ambicją jest, aby utrzymać się w Premier League i to była moja robota. Nie zmieniłbym tego. Zarządzałem Newcastle, klubem z mojego rodzinnego miasta, i myślałem, że w tamtych okolicznościach dałem sobie radę – dodał Bruce.
Following their recent takeover, Newcastle United announce coach Steve Bruce has left the club by mutual consent as they sit 19th in the Premier League pic.twitter.com/78GnbuRVD4
— B/R Football (@brfootball) October 20, 2021
Legenda Manchesteru United wyjaśniła też skalę nadużyć, a także ich konsekwencje. Jego żona wróciła do hrabstwa Cheshire, gdy pandemia koronawirusa była głównym tematem panujących realiów. To rejon Wielkiej Brytanii położony kilka godzin jazdy samochodem od Newcastle-upon-Tyne.
– Uważam, że to wszystko było podsycane przez media społecznościowe. Przez narastającą nienawiść musieliśmy wezwać policję. Kiedy ci grożą śmiercią, i tak dalej – to jest absurdalne i graniczyło z absurdem. Dla nikogo z rodziny nie było to łatwe. Na szczęście moi nieżyjący rodzice nie doświadczyli tego, ale to były naprawdę trudne czasy.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Co drugi piłkarz grał z lub przeciwko Milnerowi
- Guardiola nie może skorzystać z nowego transferu
- Piłkarze Premier League pogodzili się po awanturze
Fot. Newspix