Bramkarz odszedł z Lecha. Najbliższy rok spędzi za granicą

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

07 lutego 2026, 15:54 • 2 min czytania 5

Bramkarz odszedł z Lecha. Najbliższy rok spędzi za granicą

Zimowe okno transferowe w wykonaniu Lecha Poznań można określić jako „spokojne”, a według kibiców nawet zbyt spokojnie. Do klubu trafił tylko jeden zawodnik, bramkarz Plamen Andreev. W związku z tym należało spodziewać się odejścia jednego z młodych bramkarzy i tak faktycznie się stało.

Reklama

Zdecydowanym numerem jeden w bramce Kolejorza jest Bartosz Mrozek. 25-latek jest jednym z niewielu, o ile nie jedynym, jasnym punktem mistrza Polski w rundzie wiosennej. Ratował swoją drużynę w kilku sytuacjach w meczu z Lechią Gdańsk, a w ostatnim starciu z Piastem Gliwice obronił rzut karny. Zimą do klubu został sprowadzony jeszcze Plamen Andreev, który będzie wypożyczony do końca sezonu z Feyenoordu.

Krzysztof Bąkowski wypożyczony za granicę

Stało się jasne, że któryś z młodych bramkarzy odejdzie z Lecha. Kto to będzie, okazało się przy ogłoszeniu kadry na obóz przygotowawczy Lecha, na który nie pojechał Krzysztof Bąkowski. W tym czasie urodzony w 2003 roku bramkarz trenował z zespołem rezerw. Teraz klub poinformował o jego odejściu – zawodnik został wypożyczony do norweskiego KFUM Oslo. Spędzi tam najbliższy rok.

Reklama

KFUM Oslo to 12. ekipa poprzedniego sezonu Eliteserien. W 30 kolejkach zgromadziła 35 punktów i uniknęła spadku z przewagą czterech punktów nad miejscem barażowym.

Wcześniej Bąkowski był wypożyczany do kilku polskich klubów: Stomilu Olsztyn, Radomiaka Radom, Polonii Warszawa, a w poprzednim sezonie do Stali Rzeszów. Po powrocie do Poznania przedłużył kontrakt do 2029 roku i miał naciskać na Bartosza Mrozka. Nie zdołał przekonać do siebie sztabu, który pod koniec rundy nie potrafił określić, który z dwójki Bąkowski – Pruchniewski jest wyżej w hierarchii bramkarzy. Ostatecznie żaden z nich nie wystąpił w żadnym meczu pierwszej drużyny. Wymieniali się jedynie na ławce rezerwowych.

Wydaje się, że dobrą okazją na debiut w bramce Lecha (Bąkowski nie zagrał w Kolejorzu jeszcze ani razu!) było spotkanie Pucharu Polski z czwartoligowym Gryfem Słupsk. Trener postanowił nie zmieniać wówczas bramkarza i znów zagrał Mrozek. Bąkowski miał być wściekły na decyzję sztabu, jednak ta ostatecznie mogła uchronić Lecha przed kompromitacją.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

5 komentarzy

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama