Rozpoczęły się zimowe igrzyska olimpijskie, ale w naszym kraju już od dłuższego czasu były wokół nich duże emocje. Przede wszystkim, przy nominowaniu sportowców, m. in. w skokach narciarskich, gdzie trzecie miejsce, obok Kacpra Tomasiaka i Kamila Stocha, zajął Paweł Wąsek. Okazuje się, że innego faworyta w tej roli mieli szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz oraz mistrz olimpijski sprzed lat, Wojciech Fortuna. Panowie mówią w tej sprawie jednym głosem.
Piesiewicz był gościem naszego programu, poświęconego zamieszaniu wokół powołań. Powiedział w nim tak: – Było wiele niedomówień i tego, kto ma polecieć na te igrzyska olimpijskie. Rozmawiałem bardzo długo z utytułowanym naszym skoczkiem, Wojtkiem Fortuną, na temat tego, kto leci. Myślę, że warto pana Wojciecha zaprosić i posłuchać, bo to jest bardzo mądry człowiek i ma wiele uwag do tego, kto leci na igrzyska olimpijskie.
Wojciech Fortuna o Piotrze Żyle: Udowodnił, że jest najlepszym skoczkiem w tym sezonie
Jako że Fortuna pojawił się na ślubowaniu olimpijczyków, zapytaliśmy go o to. I poznaliśmy prawdę.
– Ja czułem, że nie jedzie mój czarny koń, czyli Piotr Żyła, który udowodnił na lotach narciarskich, że jest najlepszym skoczkiem w tym sezonie. A dwa dni wcześniej jeden z działaczy Polskiego Związku Narciarskiego powiedział mi, że Piotrek w każdej chwili się może obudzić. Ale on już się obudził na lotach i on jest głodny tego skakania. Nie mogę już nic powiedzieć. Nie jedzie. Nie podoba mi się, że tak zostało ustalone – stwierdził Fortuna.
Rywalizacja skoczków o medale rozpocznie się w poniedziałek. Wtedy odbędzie się konkurs olimpijski na normalnym obiekcie.
A naszą dużą zapowiedź igrzysk obejrzycie tutaj:
Fot. Newspix.pl