W XIX wieku amerykańska prasa regularnie ostrzegała czytelników przed grą w szachy. Sugerowano wręcz, że zamiłowanie do gry królewskiej to prosta droga, by prędzej czy później wylądować w szpitalu dla obłąkanych. Pisano o potencjalnie niebezpiecznej „szachowej epidemii”, a za sztandarowy przykład szachisty, który pogrążył się w chorobie psychicznej, służył Paul Morphy – jeden z największych szachowych fenomenów wszech czasów. Genialny zawodnik, który w młodym wieku zdeklasował w zasadzie wszystkich oponentów, jacy odważyli się w ogóle zasiąść z nim do szachownicy. Tylko czy szaleństwo i przedwczesną śmierć Morphy’ego rzeczywiście należy łączyć z szachami?
O tym dowiecie się z kolejnego odcinka „Mrocznej Strony Sportu”. Zapraszamy do oglądania!
OGLĄDAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Analizujemy medalowe szanse Polaków przed ZIO w Mediolanie!
- Papszun zdziała cuda? „Czarna eLka” (Piela, Kopczyński, Szymczyk)
- Czy ktoś zatrzyma Luke’a Littlera? Weszło w Tarczę LIVE (goście)
fot. NewsPix.pl