Pogoń Szczecin zaczęła rundę wiosenną od wyjazdowej porażki 1:2 z Motorem Lublin, a Kamil Grosicki nie wykorzystał rzutu karnego. Po spotkaniu asystent trenera Portowców zaapelował do kibiców o wyrozumiałość dla kapitana zespołu.
Paweł Ozga, który zastąpił chorego Thomasa Thomasberga na konferencji prasowej, poprosił kibiców o wsparcie dla „Grosika”.
𝐊𝐀𝐌𝐈𝐋 𝐆𝐑𝐎𝐒𝐈𝐂𝐊𝐈 𝐌𝐀𝐑𝐍𝐔𝐉𝐄 𝐑𝐙𝐔𝐓 𝐊𝐀𝐑𝐍𝐘! ❌
Ivan Brkić bohaterem! 👏
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/FwbL3eA84j
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 1, 2026
Apel o wyrozumiałość dla Grosickiego. „Chciałbym, żeby wszyscy dali mu wsparcie”
– Trochę zaapeluję do kibiców, ale Kamil Grosicki ratował nam tyłek tyle razy… Dzisiaj przydarzyło się jemu, że nie strzelił, nie wyciągnął tego wyniku. Ale chciałbym, żeby wszyscy dali mu wsparcie, bo na to zasługuje – podkreślił członek sztabu szkoleniowego szczecińskiej drużyny.
Potem przeszedł do analizy spotkania.
– Przeciwnicy kreowali szanse bardzo łatwo, dlatego że nasza linia obrony nie czytała momentów kiedy redukować przestrzeń za plecami. Piłka bez presji, a my wciąż staliśmy i otwieraliśmy tę przestrzeń za plecami. Rywal trzy czy cztery razy wszedł na takim luzie, jakby był na podwórku. Na pewno mogliśmy się o wiele lepiej zachowywać i lepiej czytać ten moment. Druga rzecz? Dla mnie piłka zaczyna się od nastawienia i od tego, czy masz chęć wygrywać na swojej pozycji pojedynki. Przy obydwu bramkach straconych zagraliśmy bardzo miękko i przegraliśmy kluczowe pojedynki. Potem już szły piłki prostopadłe za linię obrony, z tego przeciwnik zdobył gole. Jeśli wychodzimy na pierwszą kolejkę, to trzeba od razu pokazać, że chce się walczyć o wszystko
– Później kreowaliśmy naprawdę dobre szanse – dodał asystent Thomasberga. – W drugiej połowie lepiej zabezpieczaliśmy przestrzeń za plecami. Dzięki temu pojawiło się więcej odbiorów. Dużo częściej mogliśmy kontrolować mecz i tworzyć zagrożenie. Rzut karny przy wyniku 1:2 mógł jeszcze odwrócić ten mecz. […] Kluczowym momentem było też to, że byliśmy słabi po stałych fragmentach. Nie chodzi o nasze przygotowanie, tylko nasz serwis. Piłki nie dolatywały w miejsce, w którym moglibyśmy powalczyć o sytuację bramkową. Wszystko było za krótko, niedokładnie albo nie w tempo. To też taki kluczowy punkt tego meczu.
– Zaczynamy słabo, ale pokazaliśmy wiele jakości w ofensywie. Tutaj przy lepszej skuteczności spokojnie można było wyciągnąć ten mecz na remis. Statystyki mówią to samo – zaznaczył Paweł Ozga.
Pogoń Szczecin plasuje się aktualnie na trzynastym miejscu w Ekstraklasie. Motor przesunął się na dziesiątą lokatę.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Jacek Zieliński o Legii: Czego się po niej spodziewać? Nie wiem
- Pogoń jak Widzew. Kasa jest ważna, ale sama nie zagra
- Haditaghi martwi się o kibiców rywala. Szybka odpowiedź Motoru
fot. NewsPix.pl