W rundzie jesiennej Zagłębie Lubin nie miało problemów z obsadzeniem pozycji napastnika. Choć Leonardo Rocha trafił do klubu dopiero we wrześniu, z miejsca stał się kluczowym piłkarzem, kończąc rundę z siedmioma golami w 11 meczach. Mimo to działacze Miedziowych podjęli decyzję, że nie wykupią gracza z Rakowa, a jego miejsce zajmie Levente Szabo.
Oficjalnie: Zagłębie z nowym napastnikiem
W Lubinie zatem zaryzykowano. Zamiast wykupić Rochę – zawodnika sprawdzonego na poziomie Ekstraklasy, który jesienią strzelał jak na zawołanie – postanowiono zakontraktować nowego piłkarza.
Oczywiście, nie będziemy teraz wyrokować ani wróżyć z fusów, czy Zagłębie postąpiło źle/dobrze. Wybór ocenimy za pół roku, gdy zawodnik zdąży się pokazać w Ekstraklasie. Jeśli jednak nowy węgierski napastnik nie wypali, kibice Miedziowych z pewnością będą wypominać tę decyzję przez długie tygodnie.
My w sumie też.
Wracając, nowym nabytkiem Zagłębia został 26-letni Levente Szabo. Grał w młodzieżowych drużynach Atalanty oraz Genoi, wrócił do ojczyzny w 2019 roku, a niedługo później zadebiutował na najwyższym szczeblu rozgrywkowym na Węgrzech.
Levente, witamy na pokładzie! 🇭🇺 pic.twitter.com/ZVER7hkbeH
— Zagłębie Lubin (@ZaglebieLubin) January 28, 2026
W rodzimej lidze jednak nie zdobywał zbyt wielu bramek. Łącznie strzelił 12 goli w 70 meczach, co, jak napastnika, jest wynikiem co najwyżej przeciętnym. Mimo to udało mu się wypromować za granicę i trafił do Niemiec. Latem 2024 roku wylądował w drugoligowym Eintrachcie Brunszwik, gdzie również rzadko wpisywał się na listę strzelców, bo pięciokrotnie. Potrzebował na to 40 spotkań, choć tylko 12 razy wychodził w wyjściowym składzie.
Mimo to więcej goli od niego ma choćby Mateusz Żukowski, a grał w tej samej lidze. I to rok krócej.
Nie strzelił dużo goli w karierze…
Bieżące rozgrywki to zaledwie jedna bramka (przeciwko Paderborn) w 14 spotkaniach. Oddajmy jednak, że gol był przedniej urody – strzał głową z trudnej pozycji, przy którym bramkarz nie miał szans na skuteczną interwencję. Trafienie to, choć wyrównujące i zdobyte w 86. minucie, ostatecznie nie zapewniło Eintrachtowi nawet punktu. Co ciekawe, ani razu w trwającym sezonie Szabo nie rozpoczynał meczu od pierwszej minuty – zawsze wchodził z ławki.
W ostatnich spotkaniach brakowało go jednak nawet w kadrze meczowej, a ostatni występ zanotował pod koniec listopada, gdy wszedł na boisko w 82. minucie starcia z Kaiserslautern.
𝐕𝐢𝐞𝐥𝐞𝐧 𝐃𝐚𝐧𝐤 𝐮𝐧𝐝 𝐚𝐥𝐥𝐞𝐬 𝐆𝐮𝐭𝐞, 𝐋𝐞𝐯𝐢! 🫶🏼🦁
Stürmer Levente Szabó wechselt mit sofortiger Wirkung zum polnischen Erstligisten Zagłębie Lubin.
Wir wünschen dir für die Zukunft nur das Beste, Levi! 💙💛
Zur Meldung ⤵️
🔗 https://t.co/wQWJvn5n4A pic.twitter.com/xnVciTAnfS— Eintracht BS (@EintrachtBSNews) January 28, 2026
Szabo to także dwukrotny reprezentant Węgier – został powołany na listopadowe mecze Ligi Narodów w 2024 roku oraz marcowe mecze barażowe o utrzymanie w dywizji A. Zagrał pół godziny z Holandią oraz 20 minut z Turcją.
Jak podaje Braunschweiger Zeitung, Zagłębie zapłaciło za węgierskiego napastnika – nie był to wolny transfer. Zainwestowano w Węgra, rezygnując z porozumienia z Rakowem Częstochowa w sprawie Rochy. Kibicom Miedziowych pozostaje zatem życzyć, aby ta inwestycja się zwróciła.
Szabo podpisał z klubem kontrakt, który będzie obowiązywać do końca przyszłego sezonu. Umowa zawiera opcję przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Pogoń bierze kolejnego napastnika, płaci ponad milion euro
- OFICJALNIE: Nahuel Leiva w Jagiellonii Białystok
- Wiśniewski w Widzewie, czyli kolejny pokaz siły klubu
Fot. Zagłębie Lubin