Duże osłabienie Barcelony. Filary nie pomogą w Lidze Mistrzów

Aleksander Rachwał

22 stycznia 2026, 10:47 • 2 min czytania 1

Duże osłabienie Barcelony. Filary nie pomogą w Lidze Mistrzów

Barcelona jest już pewna gry w co najmniej 1/16 finału Ligi Mistrzów, ale wciąż walczy o miejsce gwarantujące bezpośredni awans do 1/8. Do ostatniego starcia w fazie ligowej mistrz Hiszpanii przystąpi jednak osłabiony brakiem podstawowych zawodników.

Reklama

Po zwycięstwie nad Slavią Praga Barca zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli – tuż za strefą dającą awans do 1/8 finału bez konieczności rozgrywania barażu. Duma Katalonii wciąż ma jednak duże szanse na poprawienie swojej pozycji – ma w tabeli tyle samo punktów co ósma Chelsea i przegrywa z nią tylko minimalnie bilansem bramkowym (angielski zespół jest w tym względzie lepszy o jednego gola).

Barcelona osłabiona przed ostatnią kolejką Ligi Mistrzów

Strata wydaje się więc dla Barcelony jak najbardziej do odrobienia, zwłaszcza, że ostatni mecz zagra na własnym stadionie przeciwko FC Kopenhaga, zaś Chelsea czeka wyjazd na mecz z Napoli. Jeśli jednak szukać argumentów na niekorzyść hiszpańskiej drużyny, to znajdą się takie dwa. Pierwszy to fakt, że po piętach drepczą jej rywale (tę samą liczbę punktów i zbliżony bilans bramkowy mają Sporting, Manchester City i Atletico). Drugi to sytuacja kadrowa.

Reklama

Chodzi szczególnie o środek pola, który pozbawiony będzie dwóch jego najważniejszych ogniw – Pedriego i Frenkiego de Jonga. Hiszpan doznał urazu w meczu ze Slavią Praga i – jak podają hiszpańskie media – będzie pauzował przez co najmniej trzy tygodnie. Holender natomiast opuści mecz z Kopenhagą z powodu zawieszenia za żółte kartki.

W tej sytuacji Hansiemu Flickowi pozostają do dyspozycji Dani Olmo, Marc Casado, Marc Bernal i grający ostatnio częściej w roli obrońcy Eric Garcia. Dodajmy natomiast, że nie tylko w środku pomocy trener ma ograniczone pole manewru – także w ataku nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Ferrana Torresa. Wobec tego od pierwszej minuty ponownie powinien wystąpić Robert Lewandowski.

WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama
Reklama