Stadion dla Rakowa? Ma być częścią „Przędzalni przyszłości”

Mikołaj Duda

20 stycznia 2026, 15:40 • 3 min czytania 20

Stadion dla Rakowa? Ma być częścią „Przędzalni przyszłości”

Teraz to już na pewno ruszy! Słowa prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka zwiastują, że już wkrótce powstanie nowy stadion dla Rakowa zbudowany w ramach wielkiej inwestycji. To nie będzie jednak zwykłe zagospodarowanie terenów po niedziałającej już firmie Elanex, tylko budowa wielkiej „Przędzalni przyszłości”. 

Reklama

Ulubiony samorządowiec byłego piłkarza Rakowa, Vladislavsa Gutkovskisa na łamach lokalnego portalu Częstochowa Nasze Miasto snuje plany na budowę wielkiego kompleksu biznesowo-mieszkalnego na terenach dawnego Elaneksu. Według wcześniejszych zapowiedzi ma znaleźć się tam również nowy stadion dla Medalików.

Reklama

Częstochowa zbuduje „Przędzalnię przyszłości”. Raków w końcu doczeka się stadionu?

Czy wcześniejsze plany wciąż są aktualne? Do końca nie wiemy, bowiem Krzysztof Matyjaszczyk akurat o tym temacie wspomniał w sposób taki, że wiemy tyle samo, ile wcześniej. Wiedząc jednak, jak wielka jest determinacja władz Częstochowy w kwestii godnego stadionu dla wicemistrza Polski, jesteśmy pewni, że wkrótce zespół Łukasza Tomczyka będzie mógł rozgrywać swoje mecze na pięknym, nowoczesnym obiekcie.

– Trzeba będzie też zdecydować, jaka część terenu zostanie przeznaczona na infrastrukturę sportową i w jakim zakresie będzie ona finansowana przez kapitał prywatny, a w jakim przez miasto – stwierdził Krzysztof Matyjaszczyk.

No, czyli tylko zdecydują, kto ile zapłaci za nowy stadion dla Rakowa i budowa już na pewno ruszy, która z pewnością tak jak paczka dostarczana przez InPost nie będzie oglądać się za siebie. Chwila moment i w Częstochowie zobaczymy nowy obiekt godny czołowego klubu w Polsce.

Ruszamy najszybciej, jak się to tylko da. Zaczynamy przygotowania, zanim jeszcze faktycznie przejęliśmy ten teren – dodaje prezydent.

Duży krok w kierunku nowego stadionu dla Rakowa!

Pod Jasną Górą robota aż pali się w rękach. Szkoda tylko, że słowa Matyjaszczyka tyczyły się głównie wielkiej inwestycji biznesowo-mieszkalnej, szumnie nazwanej „Przędzalnią przyszłości”. Co właściwie kryje się pod tą dość tajemniczą nazwą? Częstochowa nie będzie odbudowywała dawnego Elaneksu, czyli przędzalni czesankowej, tylko na zaniedbanych terenach w centrum miasta powstanie komercyjny kompleks.

Na przestrzeni kilkunastu hektarów powstaną biura, restauracje, hotele i mieszkania. Ostateczny projekt jeszcze nie został przedstawiony, bowiem najpierw ma dojść do konsultacji z ludźmi biznesu. Wstępne szacunki zakładają, że całość inwestycji zamknie się w kwocie od jednego do półtora miliarda złotych.

Przy zachowaniu konkurencyjności i otwartości będziemy rozmawiać z prywatnym kapitałem o tym, jaka część terenu powinna zostać przeznaczona na funkcje biznesowe, na przykład hotel, biura czy restauracje, a jaka na inne formy działalności, które biznes uzna za interesujące i korzystne dla mieszkańców – tłumaczy wiceprezydent miasta, Łukasz Kot.

Gdzie w tym wszystkim stadion dla Rakowa? Może znajdzie się jakiś niezagospodarowany kąt, w którym da radę taki obiekt ulokować. Przy obecnym tempie prac i determinacji Krzysztofa Matyjaszczyka do budowy stadionu z prawdziwego zdarzenia do końca trwającej dekady powinniśmy poznać odpowiedź.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

20 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama