Miasto Katowice hojne dla sportu. Do GKS-u znów popłyną miliony

Mikołaj Duda

19 stycznia 2026, 23:00 • 3 min czytania 6

Miasto Katowice hojne dla sportu. Do GKS-u znów popłyną miliony

Niezwykle ochoczo Urząd Miasta Katowice dysponuje publiczne pieniądze na sport. Z roku na rok GKS dotowany jest coraz większymi sumami. W tym roku postanowiono się nie zatrzymywać i przyznano klubowi rekordowe pieniądze. Patrząc na przykłady minionych lat można się spodziewać, że to nie ostatnie wsparcie, jakie GieKSa otrzyma od władz samorządowych w przeciągu następnych 12 miesięcy.

Reklama

W 2026 roku miasto Katowice wyda blisko 30 milionów złotych na dotacje dla klubów sportowych. Ile z tych środków przypadnie na GKS? Zdecydowana większość. Na Nową Bukową popłynie dokładnie 25,45 milionów złotych. To i tak mniejsza kwota od tej, która znalazła się we wniosku. Do urzędu miasta dostarczono prośbę na blisko 27 milionów dotacji. No tak, skądś trzeba brać pieniądze na „tłuste” wynagrodzenia zawodników w większości nie wyrastających ponad ligową przeciętność.

Tak prezentuje się pełna lista beneficjentów, którą opublikował portal Katowice24.info:

Reklama

GKS Katowice hojnie obdarzony. Dziesiątki milionów z miejskiej kasy

W oficjalnym komunikacie taką decyzję postarał się wytłumaczyć naczelnik Wydziału Sportu Urzędu Miasta Katowice, Dawid Kamiński, który stwierdził, że taka kwota na GKS jest spowodowana zajęciem ósmego miejsca w Ekstraklasie (czytaj: za dobrą pracę Rafała Góraka należy się nagroda w postaci pieniędzy z miejskiej kasy na pensje kolejnych przepłaconych ligowców). Całe szczęście, że Śląski Ogród Zoologiczny mieści się w Chorzowie i nie jest w rękach prezydenta Katowic, bo balibyśmy się, że głodem taką dotację mogłyby przepłacić tamtejsze kapibary.

Już w poprzednich latach śląskie miasto niezwykle bogato wspierało swój klub:

  • 2025 rok: 19,65 miliona złotych;
  • 2024 rok: 17,63 miliona złotych.

I właśnie tu pojawia się dobra informacja dla GieKSy. Te środki przyznawane na początku roku w obu przypadkach nie były ostatnim wsparciem. W trakcie minionych 12 miesięcy klub otrzymał od prezydenta miasta dodatkowe 9 milionów, a rok wcześniej była to kwota opiewająca na 7,5 miliona. Te środki były przyznawane na jesień, więc wygląda na to, że wystarczy wywalczyć utrzymanie i na Nową Bukową popłyną kolejne miliony.

A jeśli zespołowi Rafała Góraka jednak nie uda się pozostać na kolejny sezon w gronie najlepszych? Hojne wsparcie i tak zapewne będzie. Przecież 1. Liga to nie są łatwe rozgrywki, a do włączenia się do walki o awans potrzebny będzie silny skład. Wielu zawodników będzie chciało odejść, a na ich miejsce trzeba będzie sprowadzić nowych. A jak wiadomo, przecież to nie są tanie rzeczy, a naturalnie wpływy z innych źródeł się zmniejszą.

 

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

6 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Korona idzie w jakość. Simon Gustafson to „ostatni puzzel” w zespole

Szymon Janczyk
8
Korona idzie w jakość. Simon Gustafson to „ostatni puzzel” w zespole
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Korona idzie w jakość. Simon Gustafson to „ostatni puzzel” w zespole

Szymon Janczyk
8
Korona idzie w jakość. Simon Gustafson to „ostatni puzzel” w zespole
Reklama
Reklama