Prezes Piasta o ofercie Pogoni za Dziczka: To medialna gra

Szymon Janczyk

16 stycznia 2026, 17:26 • 3 min czytania 5

Patryk Dziczek zostanie piłkarzem Pogoni Szczecin po zakończeniu obecnego sezonu – klub to ogłosił, sprawa zamknięta. Pogoń robi jednak wszystko, żeby ściągnąć zawodnika Piasta Gliwice do Szczecina już teraz. Co na to ligowy rywal? Łukasz Lewiński, prezes klubu, w rozmowie z Weszło komentuje oferty Portowców.

Prezes Piasta o ofercie Pogoni za Dziczka: To medialna gra
Reklama

Dwieście tysięcy euro – propozycja numer jeden. Trzysta tysięcy euro – propozycja numer dwa. W tle także możliwe wypożyczenie jednego z dwóch piłkarzy (Marian Huja, Jan Biegański) oraz procent od kolejnego transferu. Pogoń Szczecin oferuje – przynajmniej wedle informacji Goal.pl – Piastowi Gliwice uczciwe, rynkowe warunki wykupu Patryka Dziczka.

Piast Gliwice jednak nie zamierza na nie przystać. Od początku informowaliśmy, że zimowy transfer jest mało realny. Teraz potwierdza to prezes Łukasz Lewiński.

Reklama

Pogoń Szczecin sięgnęła po piłkarza ligowego rywala. Osłabi go już teraz?

Ekstraklasa. Prezes Piasta Gliwice o ofercie Pogoni Szczecin za Paryka Dziczka: Medialna gra

Spytaliśmy szefa Piasta Gliwice o to, jak podchodzi do propozycji Pogoni Szczecin. On sam przyznaje, że nie rozmawiamy nawet o oficjalnych ofertach.

– Do dziś nie wpłynęła żadna oficjalna oferta od Pogoni Szczecin odnośnie Patryka Dziczka. Pierwsza propozycja była niezobowiązującym zapytaniem ze strony Pogoni, na które Pogoń otrzymała odpowiedź, że Patryk zostanie z nami do końca rundy. Wszystkie pozostałe informacje pojawiające się mediach traktuję jako medialną grę prowadzoną przez władze Pogoni – powiedział Weszło prezes Łukasz Lewiński.

– Rozumiemy ogromne dysproporcje w budżetach pomiędzy naszymi klubami, jednak w ligowej tabeli dzieli nas tylko jeden punkt. A Piast ma jeszcze jedno zaległe spotkanie do rozegrania. Stąd odbieramy to jako próby wpływania na atmosferę w zespole bezpośredniego rywala Pogoni – dodaje.

Łukasz Lewiński stwierdził, że jedynym planowanym transferem wychodzącym w tym oknie była sprzedaż Erika Jirki, którego z Piasta wykupił GKS Katowice. Ofertę Pogoni Szczecin traktuje dość chłodno.

– W tym oknie planowaliśmy sprzedaż jednego zawodnika i taki cel został zrealizowany. Trudno polemizować czy kwota jest duża, czy też nie w kontekście porównania wydatków, które ponoszą nasi rywale na pozyskiwanie podobnych zawodników. Nie zapominamy, że kluczowe dla obu klubów jest utrzymanie w Ekstraklasie. Spadek to utrata kilkunastu milionów złotych rocznie i w tym kontekście trzeba również oceniać decyzję – dodał prezes Piasta.

Cóż, prezes Lewiński twardo postawił sprawę i wbił rywalowi szpileczkę, ale po prawdzie można go zrozumieć. Pozbycie się kolejnego kluczowego zawodnika byłoby dla Piasta ogromnym ryzykiem. Wiedzą o tym w Krakowie, Wisła też kiedyś rozsprzedała najlepszych piłkarzy, myśląc, że przecież nie spadnie.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że stanowisko Pogoni też jest zrozumiałe i logiczne. Po prostu jedna i druga strona ma swoje racje, ich argumentację da się po prostu zaakceptować.

WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

5 komentarzy

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama