W Cracovii tlą się poważne problemy. Czy Filip Stojilković, gwiazda Pasów, zmieni klub w tym okienku? Pojawiła się oferta z Pisy, zespołu Serie A, ale Cracovia ją odrzuciła, żądając bardzo dużych pieniędzy.
Jako pierwszy napisał o tym dziś Lorenzo Lepore, precyzując, że włoski klub zaproponował dwa miliony euro, natomiast my możemy wam przedstawić kolejne dokładne sumy i szczegóły całej sprawy.
Ekstraklasa. Filip Stojilković odejdzie z Cracovii? Zależy mu na transferze
Mianowicie – Cracovia chce za Stojilkovicia aż pięć milionów euro. To nie jest realna kwota dla Pisy, Włosi na pewno tyle nie zapłacą. Jak słyszymy, wrócą z kolejną propozycją, ale najpewniej wyniesie ona 2,5 miliona euro plus bonusy. Pytanie, czy Cracovia się ugnie, bo Stojilković bardzo chce odejść. I nie to, że myśli, że rozważa, zastanawia się. Nie – on na tę Serie A bardzo się napalił i wyraźnie dał do zrozumienia, że właśnie tam chce kontynuować swoją karierę.
Owszem, jego kontrakt z Pasami wygasa dopiero w czerwcu 2028 roku, niemniej klasycznie: z niewolnika nie będzie pracownika. A przy ewentualnych 2,5 miliona Cracovia i tak miałaby sporą przebitkę, bo Stojilković trafiał do klubu za 300 tysięcy euro.
Statystyki zawodnika (sezon) dostarczony przez Superscore
Cracovia ma kłopoty. Luka Elsner wątpi w projekt?
Jest też inny temat o którym trzeba powiedzieć, mianowicie atmosfera w klubie ostatnimi czasy nie jest najlepsza. Według naszych ustaleń nowy właściciel, Robert Platek, nie jest specjalnie responsywny i niektórzy w klubie mają poczucie, że nie do końca wiadomo, w którą stronę ten projekt w ogóle pójdzie. Choćby pieniędzy na transfery w tym okienku jest mało, by nie powiedzieć gorzej.
Co więcej – cała sytuacja coraz mniej podoba się Luce Elsnerowi, który – znów bądźmy delikatni – myśli nad swoją przyszłością.
WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:
- Oto nowy napastnik Górnika Zabrze! Działacz potwierza
- Są oferty dla reprezentanta Polski z Legii. Co zdecyduje?
- Grał w Ekstraklasie, robi furorę we Włoszech. Polski klub jeszcze na nim zarobi?
- Kulisy transferu Luquinhasa. Zniechęcali go do Radomiak
Fot. Newspix