Kilka dni temu Górnik Zabrze sprzedał swoją gwiazdę do Brondby. Ousmane Sow dzięki świetnej rundzie jesiennej pomógł zasilić klubową kasę o 3 miliony euro. Michał Siara, członek zarządu klubu z Zabrza, zdradził w zimowej odsłonie Ligi Minus więcej szczegółów na temat negocjacji w sprawie Senegalczyka, który był nawet w szerokiej kadrze swojej reprezentacji przed Pucharem Narodów Afryki.
Siara: „Za Sowa wycisnęliśmy, co się dało”
Michał Siara w programie Liga Minus wyraził zadowolenie z uwagi na pozycję w tabeli Górnika, ale podchodzi do całej sprawy ostrożnie.
– Punktów mamy tyle samo, co sezon temu. Tak jak mówi prezes Arki, tabela jest spłaszczona, więc jesteśmy na drugim miejscu – to jest zadowalające. Jesteśmy w takim modelu, że musimy sprzedawać zawodników, co najmniej jednego. Mierzymy się ciągle z demonami przeszłości, one nas dojeżdżają – np. minusowe finanse sprzed lat. Ten klub musi funkcjonować, mamy spłacone zobowiązania. Myślimy dalej o przyszłości, aby reinwestować środki.
ℹ️ Ousmane Sow żegna się z Górnikiem Zabrze.
25-latek na mocy transferu definitywnego przenosi się do duńskiego Brøndby IF. Powodzenia Uzi! 🤝 pic.twitter.com/w6e9rUvZr8
— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) January 8, 2026
Członek zarządu Górnika Zabrze zdradził też detale dotyczące negocjacji z Duńczykami przy transferze Sowa. Uznał, że trudno byłoby uzyskać lepsze warunki w obecnej sytuacji.
– Osiągnęliśmy dzięki negocjacjom jakieś 180 procent więcej za naszego piłkarza, zaokrąglam. Łukasz Milik jest niezłym fachowcem pod kątem sfery negocjacyjnej. Wydaje mi się, że dopychaliśmy butem, co się tylko dało. Wydaje nam się, że więcej nie dało się wyciągnąć. (…) Jest procent zapisany od kolejnej sprzedaży, nie wiem czy mogę o tym mówić. Przyjmijmy, że jest on standardowy.
Jeśli chodzi o trenera Michala Gasparika, w sprawie sprzedaży Sowa panuje duże zrozumienie sytuacji.
– My wszyscy i trener nie chcielibyśmy pozbywać się kluczowego zawodnika. Ale musimy funkcjonować tak, jak musimy. To aspekt, który powoduje, że sami musimy się finansować. Trener wiedział, w jakich realiach funkcjonujemy. Nie był przeszczęśliwy, Sow dał nam najwięcej liczb w rundzie. Prawda jest jednak taka, że jak usłyszał o kwocie, to stwierdził, że idziemy dalej, bo to bardzo dobry deal.
Do klubu dołączy wkrótce 21-letni Borislaw Rupanow z Lewskiego Sofia. Nie będzie to jednak ogromny wydatek dla klubowego budżetu.
– To nie tak, że wydajemy jakieś 20 procent kwoty za Sowa. Dla nas ten piłkarz to bardzo akceptowalny poziom. W tym roku to będzie nas kosztować 150 tysięcy euro – powiedział Siara.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Michał Rakoczy z powrotem w Ekstraklasie
- Górnik Zabrze wzmacnia atak piłkarzem z Bułgarii
- Michal Sacek wrócił do gry
Fot. Newspix