W okienku transferowym czasami warto zajrzeć do innych lig, w których grają piłkarze znani niegdyś z Ekstraklasy. Zwłaszcza gdy jeden z nich robi furorę i może przynieść kolejne pieniądze dla swojego byłego klubu.
John Yeboah po transferze do Venezii zaliczył dość przeciętny, solidny sezon w Serie A. Spadek z ligi okazał się jednak zbawienny dla reprezentanta Ekwadoru. W obecnych rozgrywkach ofensywny pomocnik został przesunięty nieco wyżej, pełni rolę jednej z dziewiątek. Efekty są świetne:
- siedem goli w Serie B,
- sześć asyst w Serie B,
- dwa gole i asysta w Coppa Italia.
Venezia plasuje się obecnie na miejscach premiowanych awansem do Serie A. Raków Częstochowa zerka natomiast na Włochy i nasłuchuje, czy ktoś nie chciałby odkupić Johna Yeboaha za większe pieniądze. Wicemistrz Polski ma w tym interes.
Raków sprzedaje piłkarza! Ile na tym zarobi?
Ekstraklasa. Raków Częstochowa zarobi na transferze Johna Yeboaha?
Wieści o zainteresowaniu innych klubów już się zresztą pojawiają. Dla Rakowa Częstochowa są to świetne informacje, bo po transferze do Venezii pojawiały się informacje, że polski klub ma zagwarantowany duży procent z następnego transferu Ekwadorczyka. Według informacji Weszło faktycznie tak jest. Raków zarobi 20% na kolejnej sprzedaży Johna Yeboaha.
Oliwier Zych: Raków to wyzwanie, którego potrzebowałem [WYWIAD]
Nie są to jednak ostatnie dobre informacje dla kibiców Rakowa Częstochowa. Udało nam się ustalić także, że ostateczna kwota transferu reprezentanta Ekwadoru do Włoch była wyższa, niż wcześniej podawano. Na Transfermarkt widnieje kwota 2,5 miliona euro, podczas gdy nasze źródła twierdzą, że kwota transferu była wyższa o kilkaset tysięcy euro, zbliżona do trzech milionów w europejskiej walucie.
Wygląda na to, że Raków ubije dobry interes na sprzedaży pomocnika, który w Częstochowie uznawany był nawet za lekki niewypał transferowy. John Yeboah spędził w klubie rok, wypracował osiem bramek w Ekstraklasie i opuścił drużynę po tym, jak wymuszał odejście do Venezii.
WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:
- Problemy polskiego napastnika. W klubie już go nie chcą
- Legia zainteresowana napastnikiem. Na przeszkodzie stoi cena
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix