Szoboszlai sprezentował jego drużynie gola. Skrytykował za to Węgra

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

13 stycznia 2026, 11:46 • 4 min czytania 3

Liverpool pokonał przed własną publicznością trzecioligowe Barnsley 4:1 i zameldował się w 1/16 finału Pucharu Anglii. Wynik tego meczu w pięknym stylu otworzył Dominik Szoboszlai, ale też swoją nonszalancją doprowadził do bramki kontaktowej rywali. Trener drużyny, która skorzystała na tym błędzie, skrytykował Węgra za jego zachowanie.

Szoboszlai sprezentował jego drużynie gola. Skrytykował za to Węgra
Reklama

Stawiasz 2 zł na gola Manchesteru City z Newcastle i zgarniasz bonus 300 zł jak trafisz -> kliknij po szczegółyManchester City vs Newcastle - promocja Superbet

Szoboszlai sprezentował bramkę rywalom

1/32 finału Pucharu Anglii zamykało starcie Liverpoolu z trzecioligowym Barnsley. Mistrzowie Anglii wygrali na Anfield 4:1, choć dopiero w 84. minucie pozbawili rywali nadziei na sprawienie sensacji i doprowadzenie do dogrywki. Wtedy na 3:1 trafił Florian Wirtz, a asystował mu wracający po kontuzji Hugo Ekitike. 10 minut później Niemiec odwdzięczył się Francuzowi – tym razem to on asystował przy jego bramce.

Reklama

Gola i asystę zaliczył także Dominik Szoboszlai, choć akurat po jego zagraniu do siatki trafili rywale. Po prostopadłym podaniu w kierunku Adama Phillipsa Węgier przechwycił pod własnym polem karnym piłkę. Następnie wbiegł we własną szesnastkę i zdecydował się zmylić naciskającego na niego gracza Barnsley. Szoboszlai postanowił zagrać piętką, prawdopodobnie do Giorgiego Mamardaszwiliego, ale zrobił to nieudolnie, wskutek czego piłka wylądowała pod nogami Phillipsa. 27-latek szybko ją opanował i z bliskiej odległości pokonał Gruzina.

Skorzystał z błędu, ale skrytykował Węgra

Bramka ta była dla Phillipsa symboliczna, bo jest on kibicem i wychowankiem Liverpoolu. Zdobył ją zresztą przed The Kop, a więc trybuną, na której zasiadają najzagorzalsi fani The Reds. Na znaczenie tego gola zwrócił uwagę sam trener, Conor Hourihane. Uważam, że to było dla Adama coś wyjątkowego. Kibic Liverpoolu, wychowanek akademii, strzelił gola przed The Kop. To coś, na co może spojrzeć z perspektywy tylu lat swojej kariery i życia. Może powiedzieć, że strzelił gola na The Kop, co wielu nie było dane” – powiedział na konferencji prasowej.

Irlandczyk odniósł się także do błędu Szoboszlaia, który doprowadził do gola kontaktowego dla gości. Trener Barnsley stwierdził, że jest rozczarowany zachowaniem Węgra. Hourihane odebrał je jako brak szacunku dla znacznie słabszego rywala. „Jestem trochę rozczarowany. Uważam, że to było trochę lekceważące. Nie sądzę, żeby zrobił tak przeciwko Chelsea, czy Arsenalowi. Nie sądzę, żeby zrobił tak w meczu Ligi Mistrzów. Z jego punktu widzenia to trochę brak szacunku” – dodał trener i zarazem były gracz Barnsley.

Vis a vis 34-latka, Arne Slot, również skomentował nonszalanckie zachowanie Szoboszlaia. „To był dziwny wybór. Mam na ten temat swoje zdanie, ale wolę zachować je dla siebie i porozmawiać o tym z Domem” – mówił po meczu trener Liverpoolu. Sam winowajca także odniósł się do tej wpadki.Jeszcze raz przepraszam drużynę, utrudniłem nam zadanie, to był prosty błąd” – powiedział na antenie TNT Sports.

Wcześniej Szoboszlai strzelił pięknego gola

Kuriozalny błąd nieco przykrywa znakomite trafienie Węgra z 9. minuty, które otworzyło wynik rywalizacji z Barnsley. Szoboszlai strzałem w samo okienko z 25 metrów pokonał Murphy’ego Coopera. Mimo pięknego gola 25-latek nie okazywał żadnej radości, z czego żartował Erling Haaland. „Domi, co za gol, uśmiechnij się trochę” – napisał Norweg na swoim Snapchacie. Tą efektowną bramką Szoboszlai otworzył swoje konto strzeleckie w FA Cup. W ciągu dwóch lat zagrał w tych rozgrywkach ledwie cztery razy. Wcześniej zanotował w nich dwie asysty.


Do meczu z Barnsley Liverpool przystępował ze świadomością, że w przypadku awansu w 1/16 finału podejmie Brighton. Siódme w historii, a pierwsze od trzech lat, starcie między tymi drużynami w FA Cup odbędzie się w połowie lutego. Po raz trzeci ekipy te zmierzą się w Pucharze Anglii na Anfield.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

3 komentarze

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Anglia

Anglia

Wychowanek Chelsea zagra dla odwiecznego rywala. Podebrali go ligowemu rywalowi

Maciej Bartkowiak
4
Wychowanek Chelsea zagra dla odwiecznego rywala. Podebrali go ligowemu rywalowi
Anglia

Gwiazda czerwonej latarni Premier League ucieka. Dogadał się ze zwycięzcą Ligi Mistrzów

Maciej Bartkowiak
9
Gwiazda czerwonej latarni Premier League ucieka. Dogadał się ze zwycięzcą Ligi Mistrzów
Anglia

„Przyjdą do mnie testerzy antydopingowi”. Weteran zachwycony formą

Maciej Bartkowiak
1
„Przyjdą do mnie testerzy antydopingowi”. Weteran zachwycony formą
Anglia

Bielik wrócił do składu i zagrał jako kapitan. Kulał schodząc z boiska

Maciej Bartkowiak
7
Bielik wrócił do składu i zagrał jako kapitan. Kulał schodząc z boiska
Reklama
Reklama