Bramka Roberta Lewandowskiego, którą kapitan reprezentacji Polski przyczynił się do zdobycia przez Barcelonę Superpucharu Hiszpanii to bez wątpienia wydarzenie numer jeden, jeśli chodzi o ostatnie dokonania naszych piłkarzy za granicą. Nie oznacza to jednak, że u pozostałych działo się niewiele. Z dobrej strony pokazali się choćby Matty Cash (awans do kolejnej rundy Pucharu Anglii), Piotr Zieliński (udany występ w hicie Serie A) i Nicola Zalewski, który zebrał pochwały od trenera po kolejnym meczu w wyjściowym składzie Atalanty. Weekendu do udanych nie zaliczy za to na pewno Kamil Grabara, którego Wolfsburg został doszczętnie zdemolowany przez Bayern Monachium.
Anglia. Polacy grają dalej w FA Cup
Aston Villa z Mattym Cashem w składzie awansowała do IV rundy Pucharu Anglii. The Villans pokonali Tottenham 2:1, a reprezentant Polski był jednym z wyróżniających się zawodników swojej drużyny. Nasz obrońca zszedł z boiska w 79. minucie meczu, chwilę po tym jak upadł w polu karnym, łapiąc się za łydkę. Pozostaje trzymać kciuki, że zmiana ta była wyłącznie dmuchaniem na zimne.
Tottenham uległ Aston Villi. Pozycja trenera zagrożona
Krystian Bielik po kilku meczach nieobecności spowodowanej urazem powrócił do wyjściowej jedenastki West Bromu w starciu FA Cup ze Swansea. O wyniku spotkania musiały przesądzić rzuty karne, po siedmiu seriach triumfował West Brom. Polak, który, dodajmy, pełnił rolę kapitana zespołu, zakończył natomiast występ pod koniec pierwszej części dogrywki. Niestety, 28-latek opuścił boisko kulejąc, więc znów będziemy z niepokojem nasłuchiwać wieści na temat stanu jego zdrowia.
Captain for the day. 🇵🇱🫡 pic.twitter.com/euxHdqxZ5Z
— West Bromwich Albion (@WBA) January 11, 2026
Do kolejnej rundy Pucharu Anglii awansował też (również po rzutach karnych) Oxford United. Michał Helik rozegrał całe spotkanie przeciwko MK Dons, poza składem znalazł się z kolei Przemysław Płacheta. W 1/16 finału zameldowało się także Leicester City. Jakub Stolarczyk nie znalazł się jednak w kadrze na mecz z Cheltenham.
Niemcy. Koszmar Grabary, aktywny Kamiński
Osiem straconych goli. Nokaut. Miazga. To najbardziej adekwatne podsumowanie starcia Wolfsburga z Bayernem Monachium w meczu 16. kolejki Bundesligi. Nie było jednak tak, że wszystko, co leciało w bramkę Kamila Grabary od razu wpadało do siatki – Polak w paru sytuacjach się wykazał. Przy golach zaś – za wyjątkiem ostatniego, gdy strzelał Leon Goretzka – nie miał za wiele do powodzenia.
FC Koeln Jakuba Kamińskiego zremisowało 2:2 z Heidenheim, czym przedłużyło swoją serię meczów bez zwycięstwa do sześciu. Polak, do czego przyzwyczaił, był aktywny w ofensywie (warto wspomnieć choćby strzał z pierwszej części spotkania, zatrzymany przez bramkarza i minimalnie niecelną próbę z drugiej połowy), co nie przełożyło się jednak na gola ani asystę. Mimo to nasz zawodnik był jednym z lepiej ocenionych zawodników w zespole.
Z występów naszych piłkarzy w Bundeslidze to byłoby na tyle. Kacper Potulski zasiadł na ławce w spotkaniu Mainz z Unionem Berlin (2:2), zaś mecz St. Pauli Arkadiusza Pyrki i Adam Dźwigały z RB Lipsk został odwołany ze względu na trudne warunki pogodowe.
Włochy. Dobre mecze Zielińskiego i Zalewskiego
Piotr Zieliński spędził na boisku 62. minuty w hicie Serie A, w którym Inter Mediolan zremisował z Napoli 2:2. Polak miał udział przy golu na 1:0 dla Nerrazzurrich – jego odbiór zapoczątkował kontrę, która zakończyła się bramką Federico Dimarco. Choć „Zielek” nieco przygasł w drugiej połowie, jego grę można ocenić jak najbardziej na plus.
Podobnie w przypadku Nicoli Zalewskiego, który w meczu Atalanty z Torino (2:0) zaliczył kolejny występ od pierwszej minuty. Ustawiany ostatnio na pozycji ofensywnego pomocnika Polak znów wyróżniał się aktywnością i przebojowością. „Odnalazł się perfekcyjnie” – komplementował 23-latka po spotkaniu trener ekipy z Bergamo, Raffaele Palladino.
Nie najlepiej spisał się natomiast Sebastian Walukiewicz. Zawodnik Sassuolo, który zagrał na prawej obronie całe spotkanie przeciwko Romie, był zamieszany w utratę obu goli przez swój zespół. Przy pierwszym w żaden sposób nie utrudnił strzału głową Manu Kone, przy drugim dał się przechytrzyć Paulo Dybali – Polak sunął po ziemi, by zablokować jego strzał, a Argentyńczyk, zamiast uderzać, sprytnie zagrał do rodaka, Matiasa Soule.
Pozostałe występy naszych reprezentantów w Serie A to już tylko epizody. Jan Ziółkowski we wspomnianym wyżej meczu Romy pojawił się na boisku w samej końcówce spotkania, podobnie jak Adrian Benedyczak z Parmy w meczu z Lecce (2:1). Więcej czasu otrzymał Jakub Piotrowski z Udinese (2:2 z Pisą), który również rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, ale wszedł na murawę już w 56. minucie spotkania.
Na zapleczu włoskiej Ekstraklasy grali natomiast Przemysław Wiśniewski, Patryk Peda i Bartosz Bereszyński. Pierwszy zanotował całe spotkanie w przegranym przez Spezię meczu z Sudtirolem (1:2), drugi przebywał na boisku do 70. minuty w starciu Palermo z Mantovą. Zmienił go wówczas właśnie Bereszyński.
Lewandowski i Szymański z Superpucharami
Jednym z głównych piłkarskich dań tego weekendu był rzecz jasna mecz o Superpuchar Hiszpanii pomiędzy Barceloną a Realem Madryt. Hansi Flick postawił na Roberta Lewandowskiego od pierwszej minuty, a ten odpłacił mu się golem, który dał katalońskiej drużynie prowadzenie 2:1 (spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 dla Barcy). Kapitan Biało-Czerwonych pokazał w tej sytuacji swój kunszt strzelecki – dobrze zabrał się z piłką po znakomitym zagraniu Pedriego, a potem idealnie przerzucił futbolówkę nad interweniującym Thibaut Courtois.
𝐆𝐎𝐎𝐎𝐋, 🇵🇱 𝐑𝐎𝐁𝐄𝐑𝐓 𝐋𝐄𝐖𝐀𝐍𝐃𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈! ⚽⚽⚽
Co za odpowiedź Blaugrany! 🔥 El Clásico nigdy nie zawodzi! ⚡ #lazabawa 🇪🇦 pic.twitter.com/Lp050ezHdE
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) January 11, 2026
Z Superpucharu Turcji cieszyć się może z kolei Sebastian Szymański, którego Fenerbahce w finale pokonało 2:0 Galatasaray. Polak przyglądał się jednak tym zmaganiom z ławki rezerwowych. W przeciągu ostatnich dwóch miesięcy 26-letni pomocnik tylko w jednym spotkaniu wystąpił od pierwszej minuty. Wygląda na to, że trzeba trzymać kciuki, by jak najszybciej zmienił otoczenie.
Z ławki rezerwowych nie podniósł się w ten weekend także Przemysław Frankowski. Jego Rennes, mimo że do 70. minuty przegrywało 0:1, zwyciężyło 3:1 z czwartoligowym US Chantilly i zameldowało się w 1/8 finału Pucharu Francji.
Holandia. Czyste konto Bielicy
Feyenoord Rotterdam Jakuba Modera mierzył się w ten weekend z Heerenveen Pawła Bochniewicza (2:2), niestety, żadnego Polaka w tym meczu nie zobaczyliśmy. Moder, zgodnie z informacją przekazaną przez trenera Robina van Persiego, potrzebuje jeszcze kilku tygodni na powrót do pełnej sprawności po operacji przepukliny. Bochniewicz natomiast od powrotu po poważnej kontuzji pełni rolę rezerwowego w swojej w drużynie.
Miano „polskiego meczu” w Holandii przypadło więc starciu NAC Breda, dla którego całe spotkanie rozegrał Daniel Bielica, z Groningen, w którego barwach w drugiej połowie pojawił się na boisku Oskar Zawada. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, z czego zadowolony może być ten pierwszy – to drugie czyste konto polskiego bramkarza w tym sezonie.
Jan Faberski z Zwolle wszedł na boisko w 73. minucie meczu z Twente Przemysława Tytonia (polski bramkarz dzielnie przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych), zakończonego remisem 1:1. Szymon Włodarczyk, który według holenderskich mediów jest na wylocie z Excelsioru Rotterdam, nie znalazł się natomiast w kadrze na spotkanie z PSV.
WIĘCEJ O POLAKACH ZA GRANICĄ NA WESZŁO:
- Zachwyty nad Lewandowskim. „Uratował nasze serca”
- Zieliński niezły przeciwko Napoli. Włosi doceniają Polaka
- Nokaut! Bayern zmiażdżył drużynę Polaka
Fot. Newspix